poniedziałek, 29 czerwca 2015

Atak bombowy w Kairze

Coś mi się zdaje, że to jeszcze niestety nie koniec :(
Jutro przypada druga rocznica egipskich protestów przeciwko islamistom.
Do ataku przyznała się wspierająca Państwo Islamskie grupa  Ansar al-Maqdis Bei.
Pozornie problem ten nie dotyczy jeszcze Polski, ale..... tylko pozornie. Wystarczy przeczytać o wydarzeniach, które miały miejsce w ośrodku dla uchodźców w Lininie k. Góry Kalwarii (woj. mazowieckie).

Ola

źródło

Źródło - Al Jazeera

niedziela, 28 czerwca 2015

Muzułmańscy duchowni o zamachach

W Kairze muzułmańscy duchowni potępili piątkowe zamachy w Tunezji, Kuwejcie i Francji w których zginęło kilkadziesiąt osób.
Przedstawiciel Al-Azhar, najsłynniejszej teologicznej uczelni muzułmańskiej z siedzibą w Egipcie, powiedział, że "haniebny" atak w nadmorskim kurorcie w Tunezji, w którym zamordowano 28 osób, głównie Europejczyków, był "naruszeniem wszelkich norm religijnych i humanitarnych".
Potępił też samobójczy zamach bombowy na meczet szyitów Kuwejcie, w który zabito co najmniej 25 wiernych oraz atak we Francji.
Al-Azhar wezywała społeczność międzynarodową, do podjęcia działań zmierzających do pokonania tej grupy terrorystycznej przy użyciu wszelkich dostępnych środków.
Ataki potępiła również grupa zadaniowa do walki z ekstremizmem ustanowiona przez muftiego Egiptu.
"To co zrobili [zamachowcy], aby oczernić wizerunek islamu jest o wiele gorsze niż to co zrobił dotychczas ktokolwiek inny - muzułmanin lub nie-muzułmanin" czytamy w oświadczeniu.
Wybitny duchowny sunnicki Al-Karadawi Youssef napisał na Twitterze
"Bestie nie zabijają innych zwierząt z wyjątkiem tych, które muszą zjeść, ale niektórzy ludzie nigdy nie są syci morderstw i krwi".
Źródło - Saudi Gazette

Dopisek od Oli
We wszystkich mediach dominuje ostatnio problematyka islamskich fundamentalistów, natomiast niezwykle rzadko spotykam się z informacjami dotyczącymi działań jakie muzułmanie podejmują w walce z terroryzmem. Tworzy to moim zdaniem fałszywy i coraz bardziej utrwalany w świadomości przeciętnego Europejczyka obraz.
Warto więc w tym miejscu przypomnieć, że nie każdy terrorysta to muzułmanin - vide Anders Breivik czy zapomniane już ugrupowania ETA i IRA, które odpowiadają za śmierć ponad tysiąca ludzi.
Jako przeciwniczka polityki multikulti uważam, że lepiej byłoby dla Europy, gdyby skorzystała z zasady - "jeśli nie respektujesz obowiązujących tutaj praw, to spodziewaj się, że poniesiesz tego konsekwencje albo wracaj do swojego kraju".
Ta reguła doskonale sprawdza się w Arabii Saudyjskiej i stanowi wyraźną wskazówkę dla imigrantów, że są tam jedynie gośćmi i mają obowiązek przestrzegać praw i zwyczajów gospodarzy.
Al-Ahzar University

piątek, 26 czerwca 2015

Zamach na szyicki meczet Al-Sadeq w Kuwejcie

Oprócz zamachów we Francji i Tunezji miał też dziś miejsce zamach w szyickim meczecie Al-Sadeq w centrum Kuwejtu.

źródło

Żegnaj Iqama witaj Muqeem (?)

Rząd w Rijadzie zapowiedział wymianę dokumentów dla obcokrajowców.
Nowy dokument ma być ważny przez 5 lat lub dłużej jeżeli zdjęcie obcokrajowca będzie oddawać aktualny wygląd danej osoby.
Zmiana ma nastąpić od Nowego Roku (islamskiego) czyli od 14 października 2015 roku.
Nowy dokument będzie mógł być odczytywany elektroniczne i ma służyć poprawie efektywności systemu.  Będzie też lepiej zabezpieczony przed sfałszowaniem.
Wszystkie stare dowody tożsamości mają zostać wymienione na nowe.
Nie podano, czy nastąpi to sukcesywnie, czy będzie to "zorganizowana akcja" wymiany jednorazowej i hurtowej.
Mam nadzieję, że zwycięży zdrowy rozsądek, a nie znana saudyjska ułańska fantazja, która może doprowadzić do nieziemskiego wręcz zamieszania.
Znając wydolność urzędów w Saudi to wymiana dokumentów tożsamości w tempie ekspresowym skończyłaby się horrendalnymi kolejkami i chaosem na miarę Rewolucji Październikowej :-D 
Warunki uzyskania i ważności dokumentu pozostaną bez zmian, podobnie jak okresy akceptowanego pobytu dla obcokrajowców.
Ważność Muqeem musi być przedłużana przez internetowy system Abshir, co znacząco ograniczy ilość peregrynacji po urzędach.
Karty, które nie mają daty ważności, będą odczytywane za pomocą specjalnych maszyn w punktach kontrolnych, bankach  i  tym podobnych miejscach. Muszą zawierać aktualną fotografię, imię i nazwisko oraz inne dane osobowe posiadacza dokumentu tożsamości.
Szczegóły dotyczące imigrantów, w tym okres  ich akceptowanego pobytu będzie aktualizowany w Internecie.
Każdy, który przechodził gehennę corocznego misterium wymiany Iqamy przyjmie tę decyzję z aplauzem.
A szczególnie ci, którzy mając nieważny dokument spędzili noc lub kilka (jeśli zostali skontrolowani i zatrzymani w weekend lub podczas świąt) w mało przyjaznym policyjnym areszcie.
Z aresztu takiego delikwenta mógł go wydobyć tylko Saudyjczyk upoważniony przez firmę, który jak wiadomo w tym czasie pracować nie ma zamiaru bo i niby dlaczego :-D
Prace nad przedłużeniem ważności dokumentów trwają od dość dawna - pisałem o tym m.in. w poście Iqama na 5 lat ?
Źródło Arab News



czwartek, 18 czerwca 2015

Ramadan Kareem !

Wszystkim naszym Czytaczom, Przyjaciołom i Znajomym 
życzymy z okazji zaczynającego się dziś Ramadanu 

Ramadan Kareem !

***************

Ramadan Kareem !

we wish all our Readers and Friends

źródło


wtorek, 16 czerwca 2015

Gołębie sieją zgorszenie..... ?

Na terenach opanowanych przez IS zabroniono......   hodowli gołębi
Radykalni duchowni wspierający Państwo Islamskie wydali fatwę (teoretycznie zgodnie z prawem szariatu) zakazującą hodowli gołębi.
Hodowcy otrzymali informację, że mają zlikwidować wszystkie fermy w przeciągu tygodnia.
Jeżeli tego nie uczynią, patrole policji religijnej wymierzą im kary, z publiczną chłostą włącznie.
Zakaz wydano ze względu na:
"Konieczności zapobieżenia popełnienia większego czynu zabronionego i szkodzenia swoim muzułmańskim sąsiadom i muzułmańskim kobietom, odsłaniając genitalia [gołębia].
Wszyscy, którzy trzymają gołębie na dachach swych domów muszą przestać to robić w ciągu tygodnia od daty wydania tego oświadczenia.
Każdy, kto narusza to prawo będzie ukarany: grzywną więzieniem lub karą chłosty."
Dodatkowo zabronione zostało posiadanie gołębi,, gdyż rzekomo są one wykorzystywane przez koalicję anty-IS do.....  misji szpiegowskich.
W ostatnim tygodniu wykonano wyrok na trzech gołębiach.
Źródło

źródło

   
zBLOGowani.pl

środa, 10 czerwca 2015

Złagodzenie przepisów dotyczących zatrudnienia pracowników zagranicznych w sektorze prywatnym

W celu ułatwienia przepływów pracowników pomiędzy tymi firmami z sektora prywatnego, które mają zbyt niski poziom saudyzacji (według klasyfikacji Nitaqat kategorie od czerwonej, przez żółtą do niskiej zielonej) wprowadzono możliwość transferu "nadliczbowych" etatów do firm, które mają zapotrzebowanie na pracowników a znajdują się w klasie wysokiej zielonej.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Pracy Mufreja Al-Haqabani nowe zasady weszły w życie 8 czerwca, tym samym anulowane zostały wszystkie poprzednie decyzje ministrów w tej sprawie.
Transfery te mogą odbywać się jedynie za zgodą obecnych pracodawców i pracobiorców, ale pod warunkiem posiadania przez nich ważnej Iqamy.
Pracodawcy nie będą również mogli przenieść pracowników lub ich pozwolenia na pracę, jeżeli dokumenty nie zostały odnowione w ciągu trzech miesięcy po przybyciu do Saudi.
Wcześniejsze ograniczenia dotyczące przedsiębiorstw o niskim poziomie saudyzacji były bardzo restrykcyjne. Między innymi zabraniały transferów sponsoringu oraz zmieny zawodu przez pracownika.
Oznacza to, że jeżeli ktoś był zatrudniony jako stolarz czy malarz i na takie stanowisko była wystawiona wiza oraz Iqama nie mógł zostać np. kierowcą czy operatorem ciężkiego sprzętu bo wymagało to zmiany Iqamy. Bez zmiany deklarowanego zawodu nie zostawał dopuszczony do egzaminów niezbędnych do potwierdzenia kwalifikacji.
Firmy o niskim współczynniku saudyzacji dodatkowo nie miały możliwości zatrudniania nowych pracowników.

Program Nitaqat został wprowadzony w 2011, żeby wymusić na firmach prywatnych zatrudnianie Saudyjczyków oraz zapobiegać nadmiernemu napływowi pracowników zagranicznych. Jednak w niektórych branżach, zwłaszcza w sektorze budowlanym firmy skarżyły się, że nie są w stanie sprostać wymogom kwot saudyzacyjnych.
Firmy z tego sektora twierdziły, że saudyjscy pracownicy nie chcą przyjąć tych miejsc pracy oraz że to był powód wielu opóźnień oraz wstrzymania realizacji projektów zarówno prywatnych jak i państwowych.
źródło - Arab News

Wszystkim Informatykom życzymy....

Z okazji Dnia Informatyka 
wszystkim naszym 
zaprzyjaźnionym Informatykom
 składamy spóźnione, ale szczere życzenia 
-  jak najmniej upierdliwych użytkowników :)

wtorek, 9 czerwca 2015

„Afganistan – relacja BOR-owika” czyli kolejna odsłona prozy Władysława Zdanowicza

Na tym łez padole nie ma nic za darmo. Podobno nawet na starych, dobrych, znanych mi Bałutach za darmo to już nawet po ryju trudno dostać.
A że chętnie zajrzałbym do kolejnych, jeszcze nie wydanych książek Władysława to nieśmiało Go o to zapytałem.
No i usłyszałem w odpowiedzi - „a recenzja BOR-owika gdzie ?

Więc dzielę się z Wami moimi wrażeniami z tej książki nie tylko dlatego, że chcę się do Władkowej kuchni pisarskiej dostać, ale przede wszystkim dlatego, że sprawiło mi ogromną frajdę, iż onże chce poznać moją opinię na temat swojej twórczości i to jeszcze wyrażoną publicznie.
Książka nie jest tak lekka, łatwa i przyjemna jak Misjonarze z Dywanowa
To lekko fabularyzowany dziennik półrocznej pracy funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu w Ambasadzie RP w Kabulu.
Głównym bohaterem jest „Młody” – świeżo po kursie w Raduczu, gdzie szkoli się funkcjonariuszy tej elitarnej służby.
Jest doskonałym strzelcem, sprawnym fizycznie, ale bez praktyki w ochronie najważniejszych osób w państwie, bo i, przepraszam – skąd ma ją mieć?
Jednak z racji braków kadrowych oraz biernego oporu bardziej doświadczonych „Borowików” wobec wyjazdu na mało prestiżową, ale za to niebezpieczną placówkę jaką jest ambasada w stolicy Afganistanu wyjeżdża razem z dwoma doświadczonymi, lecz podpadniętymi kolegami chronić budynek Ambasady. Do nich ma dołączyć dwóch funkcjonariuszy będących już w placówce w Kabulu.
Ważną informacją, jest to, co podkreśliłem – zostają wysłani jako ochrona budynku Ambasady i niczego więcej, bo pięcioosobowy zespół jest i tak z praktycznego punktu widzenia zbyt szczupły do wykonywania tylko tego zadania - zwłaszcza, że ochrona takiego obiektu musi być całodobowa.
Jednakże przed wyjazdem usłyszeli rozkaz przełożonego, że jego osobiście nie obchodzi jak to zrobią, ale ambasador musi być z nich zadowolony, więc on także musi mieć właściwą ochronę.

Historia dzieję się pomiędzy lipcem 2007 a styczniem 2008.
W tym czasie ma miejsce bardzo wiele wydarzeń, zarówno w Polsce jak i w Afganistanie, mających niebagatelny wpływ na rozwój sytuacji.
Jest to czas weryfikacji, co w praktyce oznacza likwidację polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego (sławetna „dekomunizacja” WSI), tragedia w Nangar Khel oraz zwycięstwo Donalda Tuska i PO w wyborach parlamentarnych.
Dlatego władzę w SKW czyli w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego sprawuje „Harcerz” czyli Pan Kapitan, po trzytygodniowym kursie oficerskim. Jak to możliwe i skąd taka ksywa ?
Ano możliwe, bo każda rewolucja potrzebuje ofiar i w związku z tym ze służby wylatują doświadczeni oficerowie operacyjni, ponieważ są "skażeni” służbą bądź szkoleniami w strukturach które swą historią sięgają czasów PRL i niesłusznego sojuszu z ZSRR.
Dla Wielkiego Dekomunizatora nie ma znaczenia, że np. taka Wielka Brytania nie ujawniła danych wywiadowczych od czasów… Wojny Stuletniej (tak samo zresztą jak i Francja za ten sam okres) a Amerykanie przejęli Organizację Gehlena tylko po to, ażeby uzyskać przewagę wywiadowczą nad Blokiem Wschodnim.
Ksywę szef placówki w Kabulu zawdzięcza przynależności do..... Dowiecie się podczas lektury, ale na pewno nie ma właściwych kwalifikacji, aby zapewnić osłonę kontrwywiadowczą Polskiego Kontyngentu Wojskowego oraz dostarczać informacji wywiadowczych z Afganistanu i Pakistanu.
Zlikwidowane zostały firmy, będące przykrywkami dla działań wojskowego wywiadu.
Polska Armia w Afganistanie została ślepa i głucha.
Żeby było jeszcze ciekawiej, „Borowiki” śpią w..… piwnicy, w pomieszczeniu oddzielonym cienką ścianą od antycznego generatora, który zapewniać ma prąd na wypadek awarii sieci miejskiej.
Pewnie sami się domyślacie jak wysokiej jakości są linie energetyczne w Kabulu i jak często trzeba korzystać z własnego zasilania.
Dodatkowo – siedziba Ambasady znajduje się wśród lokalnych budynków, nie otaczają jej inne ambasady czy jednostki wojsk sojuszniczych, które mogłyby ich wspierać.
Pan Ambasador otrzymał mieszkania na najwyższym piętrze, doskonale widocznym z ulicy.
Koszt RPG w Afganistanie to około 50 $, a RPG jest w stanie obsłużyć większość dzieci w tym kraju.
Żeby było jeszcze bardziej egzotycznie i ciekawie, okazuje się, że „Borowiki” mają płacone przez MSW diety, więc nie należy się im żadne wsparcie logistyczne w zakupie jedzenia, a nawet zwykłej… woda do picia.
Ale, ale..... przecież mają chronić Ambasadę i nie powinni jej za często opuszczać. Nie ma wystarczająco licznej grupy, żeby chronić ludzi.
Co absolutnie nie przeszkadza nikomu z dyplomatów życzyć sobie ochrony w drodze na zakupy, wypraw do bazy w Bagram czy na..... siłownię.
„Borowiki” nie mają dostępu do lekarza, lekarstw, ciepłych a właściwie to żadnych posiłków, jeśli sami sobie tego nie zorganizują. Tylko prywatne układy oraz uprzejmość żołnierzy polskich i amerykańskich sprawiają, że są w stanie jakkolwiek funkcjonować.
Przeczytajcie, a zrozumiecie, co zdarzyło się Nangar Khel, czy naprawdę tam nie było terrorystów, czy testy amunicji na poligonie w Polsce miały sens, kiedy „nieco” inaczej pociski moździerzowe zachowują się na wysokości 2000 m.n.p.m
I dlaczego po pierwszym wyjeździe na placówkę straciliśmy na rzecz Black Waters doskonale zapowiadającego się operatora służb, wyszkolonego za ciężkie pieniądze.
Nie będzie to budująca lektura, szczególnie w momencie potencjalnej szansy powrotu IV RP.

Jednak ta książka ma jeden zasadniczy walor, otóż wielu z nas oglądając transmisje telewizyjne wyrobiło sobie zupełnie fałszywy obraz pracy „Borowików”. Obecność polityków sugeruje garnitury, francuskie wykwintne jedzenie, akcje w stylu Bonda 007, a tu mamy po raz pierwszy pokazaną ich pracę bez telewizyjnej otoczki. Uczestniczymy w wielogodzinnej służbie bez możliwości skorzystania z ubikacji, widzimy upierdliwych polityków, którzy utracili kontakt ze swoimi wyborcami i ponurą rzeczywistość pracy z "matołkami"***
Czytając „Afganistan – relacja BOR-owika” trudno się dziwić, że wielu dyplomatów zasłużyło na takie miano, bo jak inaczej nazwać kogoś, kto mimo wyraźnych instrukcji swoim zachowaniem niemalże doprowadza do rozruchów na bazarze. Aż wierzyć się nie chcę, że tacy ludzie reprezentują powagę Rzeczypospolitej za jej granicami.
Zapomniałem o najważniejszym, otóż szanowny Autor jest… tu można wpisać mocne słowo które się automatycznie nasuwa. Otóż, na samym początku spotykamy w epilogu szer. Rovera wraz z Gecco i później cały czas oczekujemy, kiedy się znowu pojawią… No, właśnie…

Książkę w wersji papierowej i elektronicznej możecie kupić tutaj


*** w rozmowach między sobą tak określają dyplomatów bohaterowie tej powieści. 


msza i ołtarz polowy na HMMWV - zdjęcie z archiwum Autora
Panjshir Valley - zdjęcie z archiwum Autora
zdjęcie z archiwum Autora







sobota, 6 czerwca 2015

16 osób podejrzanych o terroryzm

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych upubliczniło  w ubiegłą środę nazwiska 16 podejrzanych o  udział w atakach terrorystycznych na meczet w  Al-Qatif  i na zewnątrz meczetu Al-Anoud w Dammam.
Rzecznik MSW gen. Mansour Al-Turki zaapelował do Saudyjczyków i ekspatów, żeby przekazywali wszelkie informacje na temat podejrzanych o terroryzm obiecując nagrody od 1 mln SAR do 7 mln SAR, jeżeli ich informacje doprowadzą do aresztowania sprawców zamachów.
Poinformował też, że funkcjonariusze MSW zebrali istotne informacje na temat podejrzanych, którzy mieli bliskie kontakty z aresztowanymi w związku z samobójczymi atakami w dwa ostatnie piątki.
Poszukiwanymi przez saudjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych są:
Ibrahim Al-Wazan, Ahmad Al-Ghamdi, Bassam Al-Yahya, Hassan Al-Qahtani, Hassan Al-Shamri, Saeed Al-Rasheed, Sultan Al-Shahri, Suwailem Al-Rowaili, Abdurahman Al- Shahri, Abdul Rahim Al-Mutlaq, Abdul Hadi Al-Qahtani, Faisal Al-Zahrani, Mohsen Al-Otaibi, Muhammad Al-Anzi, Muhammad Al-Zahrani i Hisham Al-Khudair.
Do tej pory aresztowano 26 osób podejrzanych o współudział  w tych zamachach.

Generał Al-Turki wezwał wszystkich tych, którzy posiadają jakiekolwiek  informacje o  podejrzanych aby  zadzwonili pod specjalny numer 990 lub skontaktowali się z najbliższą jednostką służb bezpieczeństwa.
Nagrody pieniężnie, zgodnie z Dekretem Królewskim z 2003 roku wynoszą:
- za wszelkie sygnały  prowadzące do aresztowania jednego z tych podejrzanych  - 1 mln. SAR 
- w przypadku przekazania  informacji prowadzących  do aresztowania kilku podejrzanych - 5 mln. SAR   
- za przekazanie informacji, dzięki którym uda się zapobiec jakiemukolwiek atakowi terrorystycznemu -  nagroda wynosi 7 mln. SAR.
Szybkość, z jaką ustalono dane personalne podejrzanych świadczy o znakomitej infiltracji środowisk radykalnych przez służby specjalne Królestwa.
Uważam, że były one monitorowane od dłuższego czasu, ale nawet najlepsze służby nie są w stanie zapobiec zamachom.
Pewnie wynika to z dwóch przyczyn -  nikt nie podejmie decyzji o radykalnych działaniach bez 100% pewności. Po drugie, nawet w takiej sytuacji, kiedy informacja jest pewna dobrze ulokowany agent jest zdecydowanie cenniejszy niż życie kilkudziesięciu osób. Taka jest brutalna prawda.
I nie ma co się oburzać na Saudyjczyków.
Podobną  decyzję, aby chronić informację o złamaniu przez amerykańskich kryptologów japońskiego Kodu Purpurowego, podjął Franklin Delano Roosevelt dopuszczając do ataku na Pearl Harbor 7 grudnia 1941.
Źródła: Saudi Gazette i Arab News



piątek, 5 czerwca 2015

Trzyletni zakaz powrotu do Arabii Saudyjskiej jeżeli powrót nie nastąpi przed wygaśnięciem wizy

Podczas środowej konferencji prasowej Generalnej Dyrekcji Paszportów (Jawazat) Dyrektor  ds. PR płk. Muhammad Bin Abdulaziz Al-Saad zapowiedział, że opóźniony powrót  pracowników zagranicznych do Arabii Saudyjskiej z urlopów będzie skutkował wstrzymaniem wydania kolejnej wizy na 3 lata. Datą od której liczone będą te trzy lata będzie dzień wygaśnięcia wizy wjazdowej.
W celu ułatwienia spraw wizowych utworzono  system Abshir z którego można korzystać przez portal www.epassport.gov.sa  Dzięki temu wiele kwestii związanych z wizami można załatwić bez konieczności wizyty w Jawazat lub MSZ.
System Abshir umożliwia dostęp do swoich danych osobowych, wiz wielokrotnego przekroczenia granicy dla obcokrajowców (pracodawca musi tylko zatwierdzić wniosek w odpowiednim formularzu) oraz wiz wyjazdowych na zakończenie kontraktów.
Od 2013 Jawazat  zniósł wymóg posiadania wydrukowanej wizy wielokrotnego przekroczenia granicy.
Niezbędne dane znajdują się na stronie www.passportevisa.com  i są traktowane jako autentyczne i ostateczne, dzięki temu nie ma obowiązku posiadania wydruku wizy.
Ok, tyle artykuł w Saudi Gazette
Wszystko jest fajnie, tylko brakuje mi dwóch informacji. Co w przypadku np. zdarzeń losowych, takich jak choroba obłożna, opóźnienie samolotów itp. Nie podano żadnych możliwości dokonania odwołania od takiej decyzji i jakie dokumenty byłyby ewentualnie wymagana, aby uniknąć takich konsekwencji.
Co do systemu Abshir -  fakt, działa całkiem nieźle i większość kwestii, które pochłaniały długie godziny w kolejkach daje się załatwić w kilka minut przez Internet.
Jednak brak wydrukowanej wizy straszliwie utrudnia życie na lotniskach. Pisałem już kiedyś o tym i padło wyjaśnienie, że linie lotnicze muszą weryfikować  ważność wiz, bo w innym przypadku są zobowiązane do dostarczenie delikwenta z powrotem do kraju, z którego przyleciał na własny koszt.
No rozumiem, że dbają o własne interesy. Tylko dlaczego nie mają dostępu do strony www.passportevisa.com  w celu takiej weryfikacji, sprzedając bilety do Saudi to już pojęcia nie mam.
Nie bardzo rozumiem dlaczego na mnie ma spoczywać obowiązek udowodnienia tego na lotnisku, tuż przed wylotem a nie np. przy zakupie biletu.

A problem nie dotyczy tylko lotnisk w Polsce, żeby nie było.
Podobne jaja mają miejsce np. we Frankfurcie
 
źródło

czwartek, 4 czerwca 2015

Ramadan - temperatury mają dojść do 65 stopni Celsjusza

Tegoroczny Ramadan, rozpoczynający się 17 czerwca, ma być jednym najgorętszych letnich miesięcy w historii Arabii Saudyjskiej. Według saudyjskiego klimatologa Abdula Rahmana Mohammeda Al-Ghamdi, temperatura może dochodzić w słońcu do 65 ° C (141 ° Fahrenheita), a średnio ma oscylowac w okolicy 50 ° C w cieniu przez cały ten okres.
Jeśli przewidywania Al-Ghamdi są dokładne będą to najwyższe temperatury notowane od r 1913 roku, kiedy termometry wskazały  56,7 ° C w Dolinie Śmierci w Kalifornii.
Może mieć to znaczący wpływ na gospodarkę, ponieważ nawet obligatoryjne skrócenie czasu pracy w Ramadanie (ale tylko dla wyznawców Islamu, o czym gazeta nie była łaskawa wspomnieć :-D) przy takich temperaturach znacząco wpłynie na wydajność.
Sam nie przebywałem w Saudi podczas Ramadanu, ale podobne temperatury przeżyłem osobą własną dwa lata temu pod koniec lipca.
Po budowach poruszałem się pomiędzy wodopojami i one wyznaczały szlak moich kontroli stanu bezpieczeństwa na tych obiektach :-)
Ilość omdleń i pozostałych objawów udaru słonecznego nie da się policzyć. Nawet zapewniając pracownikom wodę z lodem, solą i cytryną podczas ciężkich prac fizycznych są one praktycznie nie do uniknięcia.
W takich sytuacjach pozostaje tylko prowadzenie pracy wyłącznie w godzinach nocnych.

Tym, którzy zostają podczas Ramadanu w Arabii Saudyjskiej mogę tylko życzyć
 "Trzymajcie się ciepło" :D
 Źródło - Saudi Gazette
źródło



   
zBLOGowani.pl



środa, 3 czerwca 2015

Użycie taktycznej broni nuklearnej w Jemenie ?

Według nieoficjalnego raportu byłego inspektora MAEA (Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej), fizyka jądrowego Jeffa Smitha, w oparciu o analizę filmu nagranego 20 maja 2015 w Jemenie użyto taktycznej broni neutronowej.
Takiego wybuchu nie mogła spowodować żadna konwencjonalna bomba, która są w stanie przenosić samoloty F-15 / 16. Nośność tych maszyn wynosi około 1 tony.
Takich zniszczeń można by było dokonać przy użyciu środków konwencjonalnych  tylko przy użyciu bomby zwanej Mother of All Bombs (MOAB) o wadze powyżej 2 ton, czyli dwukrotnie przekraczającej nośność samolotów wykorzystywanych przy nalotach przez siły koalicyjne.
Fala świetlna, czas „zawieszenia  kuli ognia w powietrzu i chmura  wyglądająca jak duży grzyb jest głównym efektem zderzenia neutronów .
To przeciąża układ elektroniczny CCD produkujących białe błyski. Jeśli promieniowanie jest zbyt wysokie doprowadzi do  spalenia  się chipu. Takie problemy wystąpiły w Japonii podczas awarii elektrowni nuklearnej w Fukushimie.
Praca kamer była niemożliwa ze względu na bardzo wysoki poziom promieniowania.
Odległość usytuowania kamery jest szacowana na około 4 do 5 mil od punktu zero na podstawie czasu przejścia fali uderzeniowej.
Samolot zidentyfikowany, jako ten, z którego zrzucono bombę w Jemenie to F-16. Potwierdzać ma to analiza akustyczna hałasu silników odrzutowych.
Arabia Saudyjska nie ma dywizjonów F-16. W związku z tym, krajem podejrzewanym o użycie tej bomby jest Izrael. 
Podaję to jednak bardziej jako ciekawostkę, bo za tydzień może się okazać, że jest to kadr z jakiegoś filmu sensacyjnego lub SF i wtedy wyjdę na głupka
Film i artykuł znajdziecie tutaj

źródło

video

wtorek, 2 czerwca 2015

Dominika - dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą

Tak, wiemy, że nie raz braliście już udział w naszych akcjach. Mamy nadzieję, że weźmiecie udział także tym razem
Prosimy Was o ludzki gest, który może pomóc naszej Koleżance.
Każda / każdy z Was wie, co oznacza słowo nowotwór. Kiedy słyszycie taką diagnozę świat nagle zaczyna się walić na głowę, ale trzeba z tym żyć i walczyć.
Bo dopóki walczysz dopóty jesteś zwycięzcą.
Pomóżcie Dominice walczyć
Więcej informacji znajdziecie tutaj

pozdrawiam
Ola



poniedziałek, 1 czerwca 2015

Najwyższy stan gotowości sił bezpieczeństwa w Prowincji Wschodniej

Służby bezpieczeństwa Arabii Saudyjskiej wprowadziły na terenie Prowincji Wschodniej poważne zmiany w sposobach zapewnienia ochrony ludności po samobójczym zamachu bombowym w piątek  w Dammam w którym zginęły cztery osoby, w tym zamachowiec.
Assad Saud, rzecznik Departamentu Zdrowia w Prowincji Wschodniej, powiedział, że obrażenia pozostałych poszkodowanych, powstałe w skutek wybuchu były nieznaczne, a ranni zostali wypisani ze szpitala już w piątek.
Tymczasem oddziały antyterrorystyczne bacznie obserwują  wszystkie najbardziej wrażliwe na ataki  miejsca. Siły policyjne zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Wszystkie miejsca publiczne, w tym parki, plaże, centra handlowe, szpitale i hotele są ściśle monitorowane przez funkcjonariuszy służb i ochronę.
Zwiększono też ilość funkcjonariuszy w pobliżu szczególnie narażonych na ataki miejsc w Qatif i Al- Hassa (są to tereny najliczniej zamieszkiwane przez mniejszość szyicką)
Kontrole przeprowadzane na King Fahd Causeway (most łączący Bahrajn z Arabią Saudyjską) są bardzo skrupulatne, a każdy samochód i ciężarówka dokładnie sprawdzane, co znacznie przedłuża czas przejazdu.
Zostały zainstalowane dodatkowo specjalne systemy przesiewowe i detektory.
"My nie chcemy ryzykować. Rozumiemy trudności z jakimi borykają się osoby ze względu na długie oczekiwanie na moście. Ale jestem pewien, że zdają sobie sprawę, że to wszystko jest dla ich bezpieczeństwa. Cieszymy się, jeżeli przekraczający granicę chcą z nami współpracować" - powiedział funkcjonariusz służb granicznych .
Służby imigracyjne i celne otworzyły dodatkowe  bramki i zwiększyły ilość personelu, aby poradzić sobie z sytuacją, ale nikt nie miał wątpliwości, że kolejki na przejściu granicznym będą gigantyczne.
Normalnie w czwartek wieczorem na wyjazd do Bahrajnu czekaliśmy (w zależności od ilości pograniczników) godzinę do półtorej. Jak był większy ruch - dwie - trzy godziny. 
Wolę nawet nie myśleć ile czasu zajmuje to teraz. Możemy tylko współczuć Mareckowi, który będzie wracał do domu w Manamie.
Mieszkający w pobliżu meczetu Abdullah Al-Homod, powiedział, że terroryści nie mają religii, nie mają umysłu, ani serca.
Jednak ostatnie ataki mogą przynieść rezultat dokładnie odwrotny do zamierzonego przez terrorystów - mogą bowiem zintegrować społeczność sunnicką i szyicką a przez to zdecydowanie wzmocnić pozycję Państwa jako dobra nadrzędnego dla Saudyjczyków, niezależnie od wyznania. 
Dużo w tym przypadku zależy od decyzji, jakie podejmie  Jego Wysokość Książę Gubernator Prowincji Wschodniej Saud bin Nayef. A jest to osoba nie dość, że bardzo doświadczona w dyplomacji (był między innymi ambasadorem w Hiszpanii) to dodatkowo człowiek bardzo mądry i otwarty.
Źródło: Saudi Gazette

PS. Na portalu Gazety Wyborczej pojawił się zupełnie inny opis piątkowych wydarzeń, jednak nie podano tam źródła tych informacji. Poszukałem i znalazłem je na tej stronie.
Niestety, nie wiem, jak wiarygodne jest to źródło. Ja czerpałem wiedzę z oficjalnych stron Saudi Gazette, która jest głównym periodykiem wydawanym w Prowincji Wschodniej.

przejazd przez most do Bahrajnu
przejazd przez most do Bahrajnu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...