wtorek, 26 lipca 2016

Wojna cywilizacji czy cywilizacja wojny

Zauważyłam, że od pewnego czasu,  kiedy robię swój mały przegląd aktualności ze świata zaczynam  szukać w mediach informacji o.... zamachach. Wspomniałam wczoraj o tym Wielbłądowi.
No cóż mamy chyba powrót do lat 70-tych - podsumował
Akty terroru stają się naszą codziennością. Na razie jeszcze mają miejsce poza granicami Polski, ale patrząc na mapę wyraźnie widać, że do przekroczenia "cienkiej czerwonej linii" wcale nie jest tak daleko.
Hiszpania, Belgia, Wielka Brytania, Francja, teraz Niemcy.
Kto następny ?
Jakie są szanse na zminimalizowanie potencjalnego zagrożenia ?
Tak, wiem - wszystkie te kraje mają znaczący odsetek imigrantów z krajów o innej kulturze.
Tak, wiem - wiele tych aktów terroru to dzieło "samotnych wilków" zainspirowanych taką czy inną ideologią.
Ale wiem też, że nie da się ich w pełni kontrolować.
Polska nadal jest krajem, w którym odsetek obcokrajowców jest stosunkowo niski, ale....
Co z Polakami, którzy w imię ideologii postanowią poświecić swoje życie i przy okazji odebrać je innym ?
Czyżby zbliżała się wojna cywilizacji
A może już mamy pełzającą wojnę, tylko boimy się głośno o tym powiedzieć ?
Quo vadis ludzkości ?

Czytałam dziś na Wirtualnej Polsce artykuł  "Mudżahedini znad Wisły – o Polakach walczących w Afganistanie".  Wspierali ich Europejczycy w tym Polacy, szkolili  Amerykanie. Dzisiaj obawiamy się Talibów i Państwa Islamskiego.
Czy poprawność polityczna, mieszanie się w sprawy innych, odległych nam kulturowo narodów nie zmieni za chwilę oblicza świata ?

źródło

niedziela, 24 lipca 2016

Przemyślenia o narodach

Po lekturze  książki Pawła Smoleńskiego "Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie", a wcześniej Bartka Sabeli "Wszystkie ziarna piasku" nasunęło nam się kilka refleksji.
Obie książki - zresztą rewelacyjnie napisane, traktują o tym samym problemie - narodach, które w XXI wieku nadal nie doczekały się własnej państwowości.
Kurdowie - żyją obecnie na terenach czterech krajów (Iraku, Iranu, Turcji i Syrii) oraz w rozsianych po świecie diasporach.
Sahrawi, o których już Wam wcześniej pisaliśmy, rozsiani są po obozach w Algierii, niewielki odsetek mieszka także w Mauretanii i Maroku. Kilku, w tym nasz kolega, żyje też w Polsce.
Podczas naszych rozmów pojawiło się więc pytanie:
jakie kryterium przyjąć mówiąc o narodach bezpaństwowców ?
Wolność, autonomia, federacja ? Prawo do samostanowienia ?
Ostatnio - w wyniku wydarzeń takich jak Brexit i dyskusji "co dalej z Wielką Brytanią" pojawiają się kolejne znaki zapytania - co dalej z Irlandią Północną i Szkocją ?
Jakie przyjąć kryteria prawa narodów do samostanowienia  ?
A może nie tylko narodów ? Może grup etnicznych, albo po prostu tych, którzy mają ochotę na rozwód z obecnym "partnerem" jak np. Ruch Autonomii Śląska?
Co jest potrzebne, aby w XXI w. móc się "wypisać" z obecnego układu?
I jak się "dochrapać" międzynarodowego uznania takiego nowego państwa?

W zależności od sympatii politycznych czy narodowościowych - państwa, jakie w powszechnej opinii, powinny się pojawić na mapie, bo ich nieistnienie jest rażącą niesprawiedliwością to przede wszystkim:
- zjednoczone państwo kurdyjskie,
- państwo Sahrawi
- Palestyna
- Tybet.
A może i Tamilowie powinni mieć własne ?
No, ale jeśli Tamilowie to dlaczego nie Ujgurzy i Hawajczycy ?
Co w takim razie co z Abchazami albo Baskami i Katalończykami?
Znajdą się pewnie zwolennicy niepodległości Quebecu, Szkocji i Irlandii Północnej.
A także Katangi, do których ja sam należę :-D
Powiem Wam, że problem nas przerósł i niespecjalnie wiemy jak to ugryźć.
A Wy - macie pomysł ???

PS. Jak widać książki wzbogacają również pożycie małżeńskie - długie godziny rozmów o problemach współczesnego świata.....  bezcenne :)

PS. Powyższa lista państw, jakie powinny zostać uznane na arenie międzynarodowej, nie odzwierciedla bynajmniej naszych sympatii i antypatii, ale pozwólcie, że zachowamy je dla siebie :)

Nasze recenzje wspomnianych wyżej książek są dostępne pod podanymi niżej linkami"
"Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie" - Pawła Smoleńskiego
"Wszystkie ziarna piasku" - Bartka Sabeli

Informacje o Lwach Rojavy walczących z ISIS
Nasz wcześniejszy wpis o Sahrawi

Miejsca w Europie, w których występują separatyzmy narodowe

Poniżej pieśń włoskich partyzantów antyfaszystowskich, która powstała niemal 80 lat temu,  a nadal jest śpiewana m.in. przez różne ugrupowania walczące o swoją niepodległość lub przeciwstawiające się obecnej władzy. Doczekała się także wersji arabskiej i kurdyjskiej.




poniedziałek, 18 lipca 2016

"Dubaj - prawdziwe oblicze" czyli ja to umiem podpadać :D

Popełniłem recenzję książki Jacka Pałkiewicza "Dubaj - prawdziwe oblicze".
Napracowałem się solidnie, chyba podpadłem i Autorowi i poprawnie politycznym, więc chcę się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami :-)
Recenzję możecie przeczytać tutaj,  a na blogu saudyjskim jak zwykle zapraszam do dyskusji i ewentualnych polemik :-)

Dubaj. Prawdziwe Oblicze
Autor: Jacek Pałkiewicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: Literatura podróżnicza

Data wydania: 16 maja 2016
Dubaj - pakistańscy pracownicy sklepu meblarskiego

Dubaj - jedna z ulic

Dubaj - Burdż al-Arab

piątek, 15 lipca 2016

O testach osobowości czyli rekrutacje – ciąga dalszy

Jakaś mania opanowała firmy w Polsce.
Na którymś z etapów rekrutacji pojawiają się testy psychologiczne mające za zadanie określić osobowość kandydata.
I to nawet na poziomie „Safety Professional” żeby było bardziej światowo ( nie ukrywam, że aplikację wysłałem głownie po to, aby się dowiedzieć cóż to jest za zwierz ten „Safety Professional” :-D).
Podczas rozmowy Pani z HR tłumaczyła mi, że to jest wyższe stanowisko, niż specjalista BHP.
Odpowiedziałem, że wyżej w hierarchii od specjalisty, to w zależności od podejścia – jest albo starszy specjalista i główny specjalista (to zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 2 września 1997 r. w sprawie służby bezpieczeństwa i higieny pracy - Dz. U. Nr 109, poz. 704 z późn. zm.) albo, jeżeli patrzymy na szczeble zarządzania, to wyżej jest supervisor, manager, kierownik lub dyrektor BHP.
Jednak nie spierając się o szczegóły – ciekaw jestem do jakiego poziomu w dół idą te testy.
Bo jeżeli należy je przechodzić na poziomie inżynierskim (specjalistycznym) do dlaczego nie pójść dalej i nie zrobić takich testów dla całej załogi – z paniami sprzątającymi włącznie  (żeby nie było - mam ogromny szacunek do Pań sprzątających, bo praca w brudnym biurze byłaby koszmarem)
Drugie pytanie – skąd ta moda przyszła?
Tego typu testy i owszem, robiłem na potrzeby rekrutacji w Katarze, ale tam to były stanowiska najwyższej kadry managerskiej, z dużymi budżetami i zespołami liczącymi kilkadziesiąt osób.
Inna sprawa, że po dziesiątkach telefonów, maili, wypełniania tabelek i testów (nie tylko osobowości bo i testy językowe się trafiały) przychodziła informacja, że projekt został wstrzymany lub zamrożony:-D.
Tak sobie myślałem, że może bezrobotna córka lub młoda kochanka jakiegoś ważnego polskiego Pana Prezesa po psychologii została zatrudniona w jakiejś firmie i moda się rozpełzła po innych Prezesach :-D
Jednak jakieś dwa - trzy dni temu trafiłem na artykuł, w którym znalazłem drugą, nie mniej fascynującą opcję odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie :-D
Otóż, w społeczeństwie funkcjonuje około 1% psychopatów.
Wśród wyższej i najwyższej kadry kierowniczej procent osobników o tym typie osobowości jest…  wyższy i to czterokrotnie.
I tu się pojawia dylemat – szukają „swoich” czy starają się ograniczyć konkurencję ? :-D

źródło

piątek, 8 lipca 2016

"W kraju niewidzialnych kobiet"

Tak sobie zacytuję klasyka :)
Będąc młodą lekarką…” ... wyjechałam ze Stanów Zjednoczonych do Arabii Saudyjskiej
Więcej znajdziecie tutaj:)


środa, 6 lipca 2016

„Pokolenie dżihadu” a bieżące wydarzenia w Arabii Saudyjskiej, Iraku, Turcji i Bangladeszu

Recenzja książki Petry Ramsauer, niemieckojęzycznej reporterki, zajmującej się od 17 lat tematyką bliskowschodnią zbiegła się z ostatnimi zamachami Daesh w czterech państwach. Najbardziej krwawe straty ponieśli Irakijczycy,  jak podają media potwierdzono śmierć 210 osób. 
Petra opisuje fenomen tzw. Państwa Islamskiego jako zjawiska kulturowego, a nie jedynie najpotężniejszej organizacji terrorystycznej w historii. Koncentruje się na tym skąd pochodzą przywódcy, skąd mają broń i pieniądze, w jaki sposób i za czyim cichym przyzwoleniem trafiają na tereny okupowane przez Daesh cudzoziemscy bojownicy. 
Niesamowite jest to, że cytowane analizy różnych ośrodków badawczych, służb specjalnych czy think-tanków pracujących na rzecz rządów krajów Zachodu podają mnóstwo szczegółów oraz proponują rozwiązania, ograniczające popularność „pop-dżihadyzmu”.  Informują jakie organizacje czy akcje prowadzone np. przez salafitów w Niemczech czy Austrii prowadzą do radykalizacji nastrojów. 
I …   nikt z decydentów nie przykłada do tego należytej uwagi.
Nadal tolerowana jest akcja „Czytaj” i rozdawanie egzemplarzy Koranu w niemieckich miastach.
Niby w rozdawnictwie świętych tekstów nie ma nic zdrożnego, chodzi jednak o indoktrynację, która podąża za tym darem.
Efektem jest zwiększona ilość chętnych do udziału w „dziele bożym” jakim jest działalność ISIS.
Mylące jest, moim zdaniem,  używanie przez Autorkę poprawnego politycznie określania narodowości „europejskich” dżihadystów.
Niestety, przestało już obowiązywać Ius Sanguinis i dlatego każdy, kto urodzi się w stajni automatycznie zostaje koniem.
Niemniej jednak procent konwertytów będących w kręgu zainteresowań ISIS jest znaczący.
Dlaczego? Na przykład szacuje się, że w samych Włoszech żyje ok. 30,000 rdzennych Włochów, którzy przeszli na islam. 
Wystarczy bowiem tylko garstka z nich, przekonana do idei Państw Islamskiego i służby bezpieczeństwa stają się praktycznie bezradne – niczym się nie wyróżniają i nie stanowią obiektu zainteresowań stosownych organów państwowych.
W Niemczech Pierre Vogel oraz Sven Lau są przykładami postaci, bez których działalność werbowników ISIS byłaby utrudniona.
Do tego świetnie funkcjonujące działania w Internecie znane jako „Dżihad 3.0” oraz znakomicie przygotowane podręczniki werbunkowe, nad którymi pracowali eksperci służb specjalnych …  Saddama Husseina, bezrobotni po „genialnej"  decyzji amerykańskiego administratora cywilnego w Iraku - Lewisa Paula Bremera III . 
Tak naprawdę „ojcami chrzestnymi"  ISIS są państwa NATO, w tym niestety Polska, które obaliły reżim iracki nie mając pomysłu na to, co dalej.
A teraz, jakby tego, co wcześniej, było mało - należy walczyć z reżimem Baszszara Hafiza al-Asada. 
Również nie mając kompletnie pojęcia co dalej, po Jego ewentualnym upadku.
Na razie doprowadziło to do powstania państwa Daesh, które jest podobną utopią jak komunistyczna Kampucza Pol Pota, kosztuje życie i cierpienie wielu milionów ludzi – bo „poddanych” ISIS szacuje się na ok. 8 mln. osób.

Ps.
Książka dostępna w bardzo przyzwoitej cenie w księgarni platon24.pl 

http://platon24.pl/0/?products%5Bstock%5D=%5B0%20TO%20*%5D&products%5Bformats%5D=0&products%5Bavaible_from%5D=0&products%5BsearchTerm%5D=POKOLENIE%20D%C5%BBIHADU

Eid Mubarak


Have a blessed Eid


في هـذه الأيام المبـاركة ومع قرب إطـلالـة هلال عيـد الفطـر السعيد

يسعدنـي أن أتقـدم لكم وللأسرة الكريمة

بأحـر التهـاني وأصدق الدعـاء أن  يتقبل الله منا ومنكم  الصيام

والقيام وخير الأعمال .

وأن يجعـله عيد فرح وسرور وأن يديم نعمـه عليكم.

وكـل عـام وأنتم بخيـر.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...