Jako że lata temu zrezygnowałam z noszenia długich włosów na rzecz fryzury zbliżonej do tej preferowanej przez większość armii świata po prawie dwóch tygodniach od ostatnich postrzyżyn wpadłem na pomysł odwiedzenia przybytku kultu niewiast wszech krajów i wszech kultur - salonu fryzjerskiego w centrum handlowym "Mall of Dhahran"
Skromny ten budynek jest widoczny z odległości około 3 km i przy nim np. takie Centrum Handlowe w Jankach wygląda jak Gminny Ośrodek Zdrowia.
Jednak nie dane było mi od razu skorzystać z uroków tego przybytku, ponieważ nastąpił czas modlitwy.
W kulturze Islamu nie ma stałych pór modlitw - są one związane z realnymi porami dnia – czyli pierwsza modlitwa o wschodzie słońca a ostatnia przy jego zachodzie. Sposób wyboru godziny modlitwy jest ściśle określony i codziennie pora ta się zmienia.
Tak więc wpadłem do centrum handlowego a tam wszystkie sklepy właśnie są zamykane i pracownicy udają się na modlitwę.
Wykorzystałem ten czas na penetrację i lokalizację potencjalnych miejsc wartych odwiedzenia, co by zadośćuczynić prośbom moich Szanownych Koleżanek i ceny produktów różnorakich, acz luksusowych im sprawdzić.
Znam się na tym jak kura na pieprzu, ale co tam ... :)
Znalazłem sklep kosmetyczny. Hala potężna a ja z biednym Asifem (mój kierowca) sami otoczeni hordą spragnionych zakupów….... Pań oczywiście chciałem napisać ;-)
Zaatakował mnie od razu bardzo uprzejmy sprzedawca, więc nieśmiało zapytałem o jakieś męskie perfumy, bo na szczęście o tym mam niejakie pojęcie.
Duuuższy błąd – Pan zaczął oprowadzać mnie po tym lotnisku, pokazując produkty wszystkich najlepszych marek. Wyhamowałem go zapytawszy o cenę Chanel Egoist 100 ml.
Cena – drobiazg – 540 riali.
Dalej nie było wcale lepiej – wszedłem do sklepu CK.
Zobaczyłem całkiem fajne bokserki. Cena 275 riali.
Buty wyjściowe Geoxa – 750 riali.
Ku wielkiej uldze Asifa odpuściłem sobie wizytę w sklepie Bossa – to co zobaczyłem już mi wystarczyło.
Później tylko dzięki czujności mojego Kolegi uniknąłem kłopotów – nie wtargnąłem do części zarezerwowanej tylko dla kobiet (jakby cała reszta była dla facetów :-DDD).
Moja konkluzja po dzisiejszym dniu - Saudyjczycy to bardzo mądrzy ludzie - zawsze mogą powiedzieć żonie – „Moja droga, nie mogę zobaczyć tych koszuleczek, bluzeczek, torebeczek i nie, wiem czy wyglądasz w tym dobrze BO MNIE TAM NIE WOLNO WEJŚĆ”
I Panowie myk, myk do stoiska Ferrari, Omegi albo innego z gadżetami dla facetów.
Czy się ostrzygłem ?
NIE!!!
W tym przepięknym budynku nie przewidzieli fryzjera męskiego ;-)


