6/28/2015

Muzułmańscy duchowni o zamachach

W Kairze muzułmańscy duchowni potępili piątkowe zamachy w Tunezji, Kuwejcie i Francji w których zginęło kilkadziesiąt osób.
Przedstawiciel Al-Azhar, najsłynniejszej teologicznej uczelni muzułmańskiej z siedzibą w Egipcie, powiedział, że "haniebny" atak w nadmorskim kurorcie w Tunezji, w którym zamordowano 28 osób, głównie Europejczyków, był "naruszeniem wszelkich norm religijnych i humanitarnych".
Potępił też samobójczy zamach bombowy na meczet szyitów Kuwejcie, w który zabito co najmniej 25 wiernych oraz atak we Francji.
Al-Azhar wezywała społeczność międzynarodową, do podjęcia działań zmierzających do pokonania tej grupy terrorystycznej przy użyciu wszelkich dostępnych środków.
Ataki potępiła również grupa zadaniowa do walki z ekstremizmem ustanowiona przez muftiego Egiptu.
"To co zrobili [zamachowcy], aby oczernić wizerunek islamu jest o wiele gorsze niż to co zrobił dotychczas ktokolwiek inny - muzułmanin lub nie-muzułmanin" czytamy w oświadczeniu.
Wybitny duchowny sunnicki Al-Karadawi Youssef napisał na Twitterze
"Bestie nie zabijają innych zwierząt z wyjątkiem tych, które muszą zjeść, ale niektórzy ludzie nigdy nie są syci morderstw i krwi".
Źródło - Saudi Gazette

Dopisek od Oli
We wszystkich mediach dominuje ostatnio problematyka islamskich fundamentalistów, natomiast niezwykle rzadko spotykam się z informacjami dotyczącymi działań jakie muzułmanie podejmują w walce z terroryzmem. Tworzy to moim zdaniem fałszywy i coraz bardziej utrwalany w świadomości przeciętnego Europejczyka obraz.
Warto więc w tym miejscu przypomnieć, że nie każdy terrorysta to muzułmanin - vide Anders Breivik czy zapomniane już ugrupowania ETA i IRA, które odpowiadają za śmierć ponad tysiąca ludzi.
Jako przeciwniczka polityki multikulti uważam, że lepiej byłoby dla Europy, gdyby skorzystała z zasady - "jeśli nie respektujesz obowiązujących tutaj praw, to spodziewaj się, że poniesiesz tego konsekwencje albo wracaj do swojego kraju".
Ta reguła doskonale sprawdza się w Arabii Saudyjskiej i stanowi wyraźną wskazówkę dla imigrantów, że są tam jedynie gośćmi i mają obowiązek przestrzegać praw i zwyczajów gospodarzy.
Al-Ahzar University

2 komentarze:

  1. Masz rację Olu to nie jest wina religii, tylko ludzi którzy.
    Miałem okazję przebywać w Medynie i poznałem bardzo wiele sympatycznych osób.
    Oczywiście przeżyłem szok kulturalny ale przestrzegając ich stylu życia i nie ingerowanie w niego
    pokazało że Oni się rozwijają i otwierają na kontakty z innymi narodami, wykluczając oczywiście ludzi którzy w niewłaściwy sposób interpretują Koran

    OdpowiedzUsuń
  2. Napiszę tak : Tak to juz jest na tym świecie jest że najbardziej widać debili ( nie ważne katolik , muzułmanin żyd ,protestant czy ateista )

    OdpowiedzUsuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.