poniedziałek, 2 maja 2016

Dziś prawdziwych souqów już nie ma :-(

Pojechałem na lokalny souq, żeby znaleźć coś, co starałem się odkryć w Maroku a konkretnie w Marrakeszu. 
I co ? I lipa, takie samo badziewie made in China, trochę lokalnych produktów typu suszone rybki czy ceramika (ale co do oryginalności tejże mam obiekcje) a ilość straganów też jakaś nie porażająca.
Czyli już epoka takich prawdziwych, bliskowschodnich bazarów odeszła do lamusa, razem z Lawrence’m z Arabii ?
Oceńcie sami .Jedynym wartościowym łupem był szacowny sprzedawca czosnku.
Taak, ale zamiast sprzedawać czosnek  siedząc na jakimś grubym, wzorzystym dywanie, na zrobionej z solidnego drewna ladzie miły ten starszy pan sprzedawał na stojąco z pick-upa Toyoty :(



sobota, 30 kwietnia 2016

Osioły na budowie

To znaczy takie na czterech łapach, bo innych też ci u nas dostatek :-)
To kolejna odsłona „fauny budowlanej"  która kręci mi się po projekcie.
Ten prawie biały, (bo nie wyprany w Perwollu) to lokalna odmiana występująca w górach – Jego Wysokość Sułtan posiada w swoim pałacu stadko takich śnieżnobiałych osiołków .
Pozostałe dwa to osiłki klasyczne, wersja górska dzika lub zdziczała :-)



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

Omańskie „Mirki” w akcji czyli wyglądam na ociężałego umysłowo białasa

Podczas dzisiejszej podróży w Samail natknąłem się na całkiem nieźle zachowanego Land Cruisera J100 z 1999 roku. Był na sprzedaż, to się zacząłem przyglądać badawczo, bo tak już mam :-)
Stan poprawny jak na ten rocznik, ale wyposażenie marne, bo nawet skóry nie ma, lakier zajechany przez piasek itd.
A tu nagle, jak spod ziemi wyrasta grupa Omańczyków zachwalająca ów pojazd, należący do ich znajomego.
Zaczęliśmy rozmawiać , bo ciekawość mnie zżerała jak działają tutejsze „Mirki” .
Zaczynają roztaczać wizję, jakiego to znakomitego wyboru dokonałem  interesując się tym niezrównanym pojazdem.
Kiedy zwróciłem im uwagę, że rocznik już słuszny, to usłyszałem że  „old is gold” i uszami wyobraźni (mogą być oczy wyobraźni to dlaczego nie mogą być uszy ?:-D)  „Emirati płakał, jak sprzedawał” a potem „się rozmyślił i do samej granicy gonił...":-D
To zapytałem o cenę tego fantastycznego pojazdu.
Otóż, jak się zapewne domyślacie była zaskakująco korzystna :-P
Było to tylko uwaga…... 3500 OMR czyli ok. 35,000PLN.
Padłem ze śmiechu, bo za ten rocznik to w Polsce można kupić za jakieś 20, 000 PLN.
Mirki nie zrozumiały powodów mojej wesołości, to im powiedziałem, że w UAE za 1/3 tej ceny kupię takie auto z pocałowaniem w rękę.
To usłyszałem, że takiego cuda na pewno nie kupię, a poza tym nie wolno sprowadzać aut poniżej 2010 roku. Co jest nieprawdą, bo kolega kupił tego osławionego Merca V12 z 2002.
 W końcu ich zapytałem dlaczego sami jeżdżą modelem dużo nowszym, skoro to taka perełka.
Na to już nie znaleźli odpowiedzi więc szybko się pożegnali i oddalili w sobie tylko znanym kierunku :-D
Czyli wychodzi na to, ze wyglądam na nadzianego, lecz średnio rozgarniętego białasa, który pewnie chętnie by nabył któryś z okolicznych fortów za korzystną cenę  :)
Co do pierwszego – to mi imponuje, ale niestety nie jest prawdziwe, a co do drugiego – chyba aż tak źle ze mną nie jest, jak mnie oceniają :-D

sobota, 23 kwietnia 2016

Z aparatem w kuchni i po świecie :)

Zapraszamy do naszej nowej fotogalerii :)
"Pustynny blog" 
W dziale "Subscription" możecie zamieszczać komentarze - będziemy Wam bardzo wdzięczni za wszelkie uwagi, zarówno techniczne, jak i Wasze odczucia

Adres witryny http://pustynnyblog.wix.com/pustynnyblog  


czwartek, 21 kwietnia 2016

Wielbłądzie peregrynacje po okolicy

Zanim jednak dotarłem do wyznaczonych punktów podróży dokonałem…  teleportacji.
Otóż, ni z tego ni z owego znalazłem się w…   Al-Khobar (miasto Arabii Saudyjskiej, w którym mieszkalism:-)
Dowód na zdjęciu.
Oczywiście, jest to lokalne Al-Khobar, ale było miło powspominać.
Różnych zabytkowych obiektów, oraz po prostu ładnych widoczków całkiem sporo, więc  pooglądajcie, jeśli wola, chęć i czas macie po temu.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...