środa, 17 sierpnia 2016

Afganistan, literatura "kobieca" i.... ksenofobia

Ci z Was,którzy odwiedzają nasz blog "To czytają Saudyjskie Wielbłądy" doskonale wiedzą, że tak zwana. "literatura kobieca" nie gości zbyt często na naszych stronach. Wyjątek stanowiły książki osadzone w realiach Arabii Saudyjskiej.
Jakiś czas temu po sugestii Ani L-K zdecydowaliśmy się przeczytać "Afgańską perłę". Napisana przez urodzoną w Stanach Zjednoczonych, w rodzinie afgańskich imigrantów Nadię Hashimi przejmująca historia dwóch kobiet żyjących w tej samej wiosce, ale w odstępach 100 lat doprowadziła nas do pewnych konkluzji. Prawdopodobnie zupełnie odmiennych niż u większości Czytelników, bo dotyczących.... ksenofobii.
Jeśli macie czas i ochotę to zapraszam do dyskusji pod tym linkiem.

Powiązane recenzje:
Chłopczyce z Kabulu. Za kulisami buntu obyczajowego w Afganistanie - Jenny Nordberg

Poniższe zdjęcia wykonał w latach 70-tych w Kabulu   Mohammad Humayon Qayoumi - aktualnie jeden z doradców prezydenta Afganistanu.
Źródło







środa, 3 sierpnia 2016

Spotkanie z Olą Chrobak – autorką książki Beduinki na Instagramie

W ubiegłą sobotę spotkaliśmy się z Olą Chrobak oraz Małgosią z wydawnictwa „Znak" – która wspiera Olę w promowaniu Jej książki w polskich mediach.
Pomiędzy wywiadami m.in. dla „Newsweeka” „Gazety Wyborczej” czy TVN dziewczyny znalazły czas na spotkanie z nami.
Trochę się obawiałem tego spotkania, bo jak wiecie z mojej recenzji „Beduinek” (klik tutaj) nie zgadzałem się z pewnymi tezami Autorki i spodziewałem się konfrontacji :-)
Obawy były jednak całkowicie bezzasadne, gdyż Ola nadzwyczaj dobrze i z dużym poczuciem humoru przyjęła moje uwagi.
Cóż już kiedyś powiedziano, że ”prawdziwa cnota krytyk sienie boi” :-D
Spędziliśmy fajnie kilka godzin, dzieląc się bliskowschodnimi doświadczeniami.
Ola i Gosia są świetnymi słuchaczkami (co jako osobnik o niezamykającym się pysku niezmiernie sobie cenię) i dopiero moja Ola ostudziła moje dyktatorskie zapędy w tej rozmowie.
Czas płynął wartko, a że promocja książki to ciężki kawałek chleba nasze spotkanie zakończyliśmy z poczuciem niedosytu….. jak już wspominałem po kilku godzinach :-D
Mam nadzieję na kolejne sesje w tym gronie, bo czułem się w tym towarzystwie niczym wśród starych znajomych :-D

"Nasze" dziewczyny w przerwie między wywiadami - po lewej Gosia, po prawej Ola Chrobak



wtorek, 26 lipca 2016

Wojna cywilizacji czy cywilizacja wojny

Zauważyłam, że od pewnego czasu,  kiedy robię swój mały przegląd aktualności ze świata zaczynam  szukać w mediach informacji o.... zamachach. Wspomniałam wczoraj o tym Wielbłądowi.
No cóż mamy chyba powrót do lat 70-tych - podsumował
Akty terroru stają się naszą codziennością. Na razie jeszcze mają miejsce poza granicami Polski, ale patrząc na mapę wyraźnie widać, że do przekroczenia "cienkiej czerwonej linii" wcale nie jest tak daleko.
Hiszpania, Belgia, Wielka Brytania, Francja, teraz Niemcy.
Kto następny ?
Jakie są szanse na zminimalizowanie potencjalnego zagrożenia ?
Tak, wiem - wszystkie te kraje mają znaczący odsetek imigrantów z krajów o innej kulturze.
Tak, wiem - wiele tych aktów terroru to dzieło "samotnych wilków" zainspirowanych taką czy inną ideologią.
Ale wiem też, że nie da się ich w pełni kontrolować.
Polska nadal jest krajem, w którym odsetek obcokrajowców jest stosunkowo niski, ale....
Co z Polakami, którzy w imię ideologii postanowią poświecić swoje życie i przy okazji odebrać je innym ?
Czyżby zbliżała się wojna cywilizacji
A może już mamy pełzającą wojnę, tylko boimy się głośno o tym powiedzieć ?
Quo vadis ludzkości ?

Czytałam dziś na Wirtualnej Polsce artykuł  "Mudżahedini znad Wisły – o Polakach walczących w Afganistanie".  Wspierali ich Europejczycy w tym Polacy, szkolili  Amerykanie. Dzisiaj obawiamy się Talibów i Państwa Islamskiego.
Czy poprawność polityczna, mieszanie się w sprawy innych, odległych nam kulturowo narodów nie zmieni za chwilę oblicza świata ?

źródło

niedziela, 24 lipca 2016

Przemyślenia o narodach

Po lekturze  książki Pawła Smoleńskiego "Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie", a wcześniej Bartka Sabeli "Wszystkie ziarna piasku" nasunęło nam się kilka refleksji.
Obie książki - zresztą rewelacyjnie napisane, traktują o tym samym problemie - narodach, które w XXI wieku nadal nie doczekały się własnej państwowości.
Kurdowie - żyją obecnie na terenach czterech krajów (Iraku, Iranu, Turcji i Syrii) oraz w rozsianych po świecie diasporach.
Sahrawi, o których już Wam wcześniej pisaliśmy, rozsiani są po obozach w Algierii, niewielki odsetek mieszka także w Mauretanii i Maroku. Kilku, w tym nasz kolega, żyje też w Polsce.
Podczas naszych rozmów pojawiło się więc pytanie:
jakie kryterium przyjąć mówiąc o narodach bezpaństwowców ?
Wolność, autonomia, federacja ? Prawo do samostanowienia ?
Ostatnio - w wyniku wydarzeń takich jak Brexit i dyskusji "co dalej z Wielką Brytanią" pojawiają się kolejne znaki zapytania - co dalej z Irlandią Północną i Szkocją ?
Jakie przyjąć kryteria prawa narodów do samostanowienia  ?
A może nie tylko narodów ? Może grup etnicznych, albo po prostu tych, którzy mają ochotę na rozwód z obecnym "partnerem" jak np. Ruch Autonomii Śląska?
Co jest potrzebne, aby w XXI w. móc się "wypisać" z obecnego układu?
I jak się "dochrapać" międzynarodowego uznania takiego nowego państwa?

W zależności od sympatii politycznych czy narodowościowych - państwa, jakie w powszechnej opinii, powinny się pojawić na mapie, bo ich nieistnienie jest rażącą niesprawiedliwością to przede wszystkim:
- zjednoczone państwo kurdyjskie,
- państwo Sahrawi
- Palestyna
- Tybet.
A może i Tamilowie powinni mieć własne ?
No, ale jeśli Tamilowie to dlaczego nie Ujgurzy i Hawajczycy ?
Co w takim razie co z Abchazami albo Baskami i Katalończykami?
Znajdą się pewnie zwolennicy niepodległości Quebecu, Szkocji i Irlandii Północnej.
A także Katangi, do których ja sam należę :-D
Powiem Wam, że problem nas przerósł i niespecjalnie wiemy jak to ugryźć.
A Wy - macie pomysł ???

PS. Jak widać książki wzbogacają również pożycie małżeńskie - długie godziny rozmów o problemach współczesnego świata.....  bezcenne :)

PS. Powyższa lista państw, jakie powinny zostać uznane na arenie międzynarodowej, nie odzwierciedla bynajmniej naszych sympatii i antypatii, ale pozwólcie, że zachowamy je dla siebie :)

Nasze recenzje wspomnianych wyżej książek są dostępne pod podanymi niżej linkami"
"Zielone migdały czyli po co światu Kurdowie" - Pawła Smoleńskiego
"Wszystkie ziarna piasku" - Bartka Sabeli

Informacje o Lwach Rojavy walczących z ISIS
Nasz wcześniejszy wpis o Sahrawi

Miejsca w Europie, w których występują separatyzmy narodowe

Poniżej pieśń włoskich partyzantów antyfaszystowskich, która powstała niemal 80 lat temu,  a nadal jest śpiewana m.in. przez różne ugrupowania walczące o swoją niepodległość lub przeciwstawiające się obecnej władzy. Doczekała się także wersji arabskiej i kurdyjskiej.




poniedziałek, 18 lipca 2016

"Dubaj - prawdziwe oblicze" czyli ja to umiem podpadać :D

Popełniłem recenzję książki Jacka Pałkiewicza "Dubaj - prawdziwe oblicze".
Napracowałem się solidnie, chyba podpadłem i Autorowi i poprawnie politycznym, więc chcę się z Wami podzielić swoimi przemyśleniami :-)
Recenzję możecie przeczytać tutaj,  a na blogu saudyjskim jak zwykle zapraszam do dyskusji i ewentualnych polemik :-)

Dubaj. Prawdziwe Oblicze
Autor: Jacek Pałkiewicz
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Gatunek: Literatura podróżnicza

Data wydania: 16 maja 2016
Dubaj - pakistańscy pracownicy sklepu meblarskiego

Dubaj - jedna z ulic

Dubaj - Burdż al-Arab

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...