sobota, 25 kwietnia 2015

Babcia Baracka Obamy na pielgrzymce do Mekki

Sarah Omar Obama - babcia Prezydenta Baracka Obamy i trzecia żona Jego dziadka udała się na pielgrzymkę (umrah) do Mekki wraz z synem Saeedem Obama (wujem Prezydenta) oraz wnukiem Mousa Ismaeel Obama.
Wraz z rodziną zwiedziła też znajdującą  się w Naseem (dzielnica Mekki) wystawę poświęconą życiu i działalności Proroka Mahometa.

 "Jestem bardzo szczęśliwa, że odwiedziłam tę wystawę, która jest dobrym przykładem dla krzewienia Islamu w sposób nowoczesny z użyciem  autentycznych, naukowych  dowodów."  - powiedziała p. Omar

Sarah Omar Obama podkreśliła też znaczenie wystawy w Mekce stwierdzając, że odzwierciedla ona umiarkowane nauki Islamu, które wzywają do tolerancji i odrzucają przemoc. 
Babcia Prezydenta Obamy wyraziła również nadzieję, że wystawa będzie prezentowana w innych krajach i podkreśliła zaangażowanie rządu Arabii Saudyjskiej w ukazywanie prawdy o tej religii.

PS. 
Według oficjalnych źródeł Barack Hussein Obama jest protestantem. 

Źródło: Arab News


źródło - Arab News

piątek, 24 kwietnia 2015

Unia Europejska znowu o mnie dba

Pamiętacie, jak Wam pisałem na temat metody poskromienia Nocnych Wików eurobiurokracją ?
To mam kolejny dowód, że Einstein nie miał racji, że tylko dwie rzeczy są nieskończone- Wszechświat i głupota ludzka, ale ma wątpliwości co do Wszechświata.
Otóż trzecim elementem jest wyobraźnia eurobiurwy.
Staram się ograniczać palenie i dlatego przerzuciłem się na papierosy elektroniczne.
Szacowna Małżonka Ma Aleksandra poszła po zakupy, żeby zapas liquidów  uzupełnić.
Żeby nie gromadzić bez sensu nadmiernej ilości plastikowych buteleczek kupujemy je w dużych opakowaniach.
Do teraz. Bo już według nowej Dyrektywy Unijnej największe opakowanie nie mogą przekraczać pojemności 20 ml. Ciekawe dlaczego ?
Ochrona środowiska po nowemu czy może dbałość o interesy koncernów tytoniowych ?





czwartek, 23 kwietnia 2015

Możliwe ataki na centra handlowe i instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej

Robi się niefajnie w Arabii  Saudyjskiej.
Mansour Turki - rzecznik prasowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Arabii Saudyjskiej w wywiadzie dla Reutersa, stwierdził, że siły bezpieczeństwa czyli prawdopodobnie wywiad cywilny ostrzegają o dużym prawdopodobieństwie ataków terrorystycznych na terenie Królestwa.
Najprawdopodobniejszymi celami ataków są instalacje naftowe oraz centra handlowe.
Są to najbardziej logiczne (oprócz compoundów) cele ataków.
Ograniczenie wydobycia poprzez uszkodzenie lub zniszczenie ropociągów i instalacji wydobywczych  uderza nie tylko w finanse Arabii Saudyjskiej.
Udany atak na tego typu obiekty wywoła całkiem zrozumiałe poczucie zagrożenia wśród ekspatów co  może doprowadzić do podjęcia decyzji o zerwaniu kontraktów i wyjazdu z terytorium Saudi .
A to już jest poważna sprawa - póki co Saudyjczycy nie mają bowiem wystarczającej ilości własnych specjalistów, szczególnie w dyscyplinach technicznych.
Pan Rzecznik wspomniał również o ataku na obiekty w Abqaiq z roku 2006, gdzie tylko czujność ochrony obiektu zapobiegła poważnemu zagrożeniu.
Jak podał Mansour Turki w zakładzie w Abqaiq przetwarzane jest ok. 70% wydobywanej w Arabii Saudyjskiej ropy.
Według danych opublikowanych przez WikiLeaks Amerykanie wsparli  Saudyjczyków w zwiększaniu bezpieczeństwa infrastruktury energetycznej, w tym w powołaniu  i zapewne przeszkoleniu i wyposażeniu -  specjalnej, czterdziestotysięcznej formacji nazwanej  Siłami Ochrony Obiektów.
W mojej opinii sytuacja musi być bardzo poważna, ponieważ Saudyjczycy niechętnie chwalą się kłopotami, zwłaszcza takiego typu. Jeżeli już o czymkolwiek wspominają to z reguły w czasie przeszłym.
Źródło: Saudi Gazette
źródło

wtorek, 21 kwietnia 2015

Weryfikacja dyplomu - level expert :)

W sobotę odbywał się w Szkole Głównej Służby Pożarniczej dzień otwarty.
Mój serdeczny Kolega który był odpowiedzialny za przebieg całej imprezy poprosił mnie o pomoc bo dodatkowa para oczu i rąk zawsze w takich sytuacjach jest mile widziana.
Wszystko było przygotowane znakomicie, nie dopisała tylko pogoda-  zimno było jak w psiarni.
Spotkałem wielu swoich  byłych wykładowców., kolegów iznajomych.
Dostąpiłem zaszczytu rozmowy z  Komendantem- Rektorem Panem nadbryg. Ryszardem Dąbrową, który zawsze znajdzie czas, żeby porozmawiać z absolwentami.
Nie tylko tymi, którzy są w czynnej służbie, ale również z takimi, których podczas rekrutacji można wskazać jako przykład, że można  rozwijać karierę zawodową poza strukturami PSP.
Ola miała "bliskie spotkania trzeciego stopnia" z dronami obserwacyjnymi.
To znaczy dron obserwował Szacowną Małżonkę Mą Aleksandrę, kiedy ona robiła mu zdjęcia.
We wprawnych rękach operatora dron pozował aż miło, jednocześnie wysyłając obraz Oli na monitor :-D
Spotkałem również Panią Komendant- Dziekan, która widząc mnie stwierdziła, że jest zaskoczona, iż jestem tutaj a nie w Indiach.
- Ale dlaczego miałbym być w Indiach ? -  zapytałem
- Jak to dlaczego, no przecież zupełnie niedawno podpisywałam dokumenty potwierdzające, że Ty to Ty oraz że faktycznie ukończyłeś studia w SGSP, zgadza się numer indeksu oraz dyplomu. - odpowiedziała Pani Komendant
Czyli firmy indyjskie, mając złe doświadczenia z dyplomami pochodzenia bazarowego w swoim kraju, zaczęły weryfikować dyplomy w macierzystych uczelniach potencjalnych kandydatów.
Całe szczęście, że ludzi pracujących w SGSP trudno jest czymkolwiek zaskoczyć, to nie robili problemów  i prośba z Indii nie została wyrzucona do kosza, tylko trafiła na odpowiednie biurko.
Swoją droga, to ciekaw jestem z ilu jeszcze krajów przyjdzie prośba o weryfikację moich papierów :-D

niedziela, 19 kwietnia 2015

Nowa sprawność zucha - wędzarnik :-)

Dzięki temu, że poznałem lokalnego przedstawiciela zacnego bractwa wędzarników, Panem Boczkiem zwanego, miałem pierwszy raz w życiu coś sobie uwędzić.
Pogoda sprzyjała, tak więc z Szacowną Małżonką Mą Aleksandrą udaliśmy się w gościnne progi na wędzenie kiełbas smakowitych i domowych.
Robota jest nieco nużąca, wymagająca pełnej uwagi.
Sprzęt jest prosty, samodzielnie wykonany z metalowej beczki oraz podziemnego systemu zasilania dymem i wymaga doświadczenia i czujności, której ważka by się nie powstydziła.
Ale w fachowych rękach Pana Boczka wszystko szło jak należy.
Po kilku jednak godzinach już miałem dość.
Było to dla mnie równie pasjonujące jak łowienie ryb :-D
Jest jednak dla mnie nadzieja - są bardziej zaawansowane maszyny wędzarnicze, do domowego użytku również.
Przy użyciu takiego sprzętu nawet taki dyletant jak ja jest w stanie smakowitą kiełbaskę, szynkę czy boczek samodzielnie przysposobić, popijając piwko w międzyczasie.
A poniżej fotorelacja :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...