czwartek, 13 marca 2014

Zapiaszczenie Słońca czyli burza piaskowa na bogato

Widzialność zaczęła spadać już tak koło południa.
Ale teraz jest już niezły Meksyk.
Widoczność na nie więcej jak 3 do 40 metrów, już słabiej wieje, ale temperatura wzrosła do 40 stopni, choć odczuwalna jest niższa.
Czuję się jakbym się zbliżał do Mordoru, tak to wygląda  :)
Rozmawiałem z sąsiadem, który wracał z Jubail i tak jest całą drogę.
Co ciekawe w Jego relacji- dziś przekroczenie prędkości nie jest wykroczeniem, ale przestępstwem.
Dlatego, jak cię schwyta „saher” czyli fotoradar lepiej samemu zadzwonić po „Miśki” bo jak złapią ze zdjęcia to kije i kilka dni aresztu murowane.
Jest tak fajnie, że założyłem maseczkę, którą mi dali chłopaki i okulary robocze ale przezroczyste, bo jak wyszedłem bez to szybciutko wróciłem po ekwipunek :)

źródło

22 komentarze:

  1. A u nas prognoza pogody rzecze, że ma śnieg w niedzielę padać xD Ale temperatury na plusie mają być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja wolę takie burze, bo już dzisiaj piękne słoneczko i ciepło :)

      Usuń
  2. łooooo ! nie chciałabym się tam znaleźć w takich warunkach pogodowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia dwóch rzeczy - czy wolisz snieżycę czy piasek to zależy przyzwyczajenia

      Usuń
  3. fakt, a jakbym miała/ mogła wybierać to nie wiem jaka byłaby decyzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybrałem cipełko, choc również myślałem o Norwegii. Tylko tam nie podoba mi się poziom podatków, a piwo strasznie drogie :)

      Usuń
    2. Piwo w Norwegii za drogie, więc wybrałeś KSA, gdzie na każdym rogu się leje strumieniami ;)

      Usuń
    3. Tylko różnica jest tak, że na piwo moge jechac do Bahrajnu i jest w cenie w miarę przyzwoitej. Natomiast nie ma takiego miejsca w całej Skandynawii :P

      Usuń
    4. W Skandynawii w tym celu wsiada sie na prom :)
      i ceny sa chyba jeszcze lepsze :)

      Usuń
    5. Po doliczeniu tamtejszych podatków, to się nie opłaca. Bo zanim zarobię na to piwo, to tutaj kupię pięć :P

      Usuń
  4. Aaaa nie wiem jak można żyć w takich warunkach - piach w oczy dosłownie i w przenośni? Ale ale to może oznaczać ,że fala ciepła dotrze i do nas, zapowiadają bardzo ciepły weekend, żeby tak już to ciepełko zostało....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia- piach to jest literalnie wszędzie :) Ale pierwszy raz miałem taki klimat. Wcześniej nawet jak sypało przez parę dni to nie było to aż tak intensywne. Ale - kwestia przyzwyczajenia.
      To życzę ciepłego weekendu, bo u mnie będzie ciepły na pewno :)

      Usuń
    2. Znów się drażni , nie będę się licytować - wszem i wobec wiadomo,że u ciebie cieplej. Tobie piach w oczy,ale masz ciepło.Ja mam ciepło , trochę , na zewnątrz, a w domu wciąż do pieca dokładam, ale wiosna phii...:(

      Usuń
    3. Basia - tylko Ty za niedługo będziesz mieć wiosnę a ja solidny piekarnik :) Także wbrew pozorom nie ma czego zazdrościć- teraz jest fajnie, fakt, ale za dwa miesiące bedzie walka o życie i o powrót naszej zimy :)

      Usuń
    4. Tak powiadają ,że trawa u sąsiada jest zawsze bardziej zielona i wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.Mimo to....serce rwie się daleko.....fajnie by było gdyby już się jakoś określiło...ta tęsknota za pieron wie czym jest nieznośna....

      Usuń
    5. U mnie nawet trawy nie ma, jak nie podlewają na okrągło :D
      To prawda, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma :-0

      Usuń
  5. Dawno temu, w Tunezji, zaskoczyła mnie burza piaskowa...Wszystko trwało może z 10 minut, za to ekipa sprzątająca hotel miała pełne ręce roboty przez jakieś dwa dni. Pamiętam, że to był jeden z pierwszych moich wieczorów w tym kraju, siedziałam spokojnie popijając przywiezione jeszcze z Polski ciastka "jeżyki" winkiem, a tu nagle buch piachem w oczy ;-) Do dziś śmiejemy się z tych ciasteczek, które po burzy były faktycznie najeżone, ale saharyjskim piaseczkiem -) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u nas taka burza potrafi i cały dzień trwać. I dopiero wtedy odczuwasz, że cały ten cywilizacyjny wielkomiejski polor jest niczym w porównaniu z potęgą pustyni :)

      Usuń
  6. Stanowczo preferuję zamieć śnieżną lub gradobicie - przynajmniej nie trzeba piachu w nosa wyciągać potem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, ale również nie trzeba odmarzać. To ja z dwojga złego wolę piasek w nosie zamiast sopli :)

      Usuń
    2. Sople fajne są - wiesz jak fajnie wygląda jak ci się lód na rzęsach obsadza? Rok temu całą zimę do pracy przejeździłam rowerem i przy -10 tak mi się robiło xD

      Usuń
    3. To nie, to nie dla mnie. Wolę piasek we włosach (nawet tych w nosie :D)

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...