piątek, 22 lutego 2013

Powrót do przeszłości - czyli Forever Young

Dziś w ramach weekendu pracującego zostałem wysłany na szkolenie Rescue Teamów do specjalnego ośrodka treningowego. Nie byłby w tym nic zabawnego i ekscytującego, gdyby nie fakt, że w takich szkleniach od lat biorę udział nie jako kursant, a jako trener. Mimo tego, że w Szkole Głównej Służby Pożarniczej językiem, który pracowicie studiowałem był rosyjski to przez kilka ostatnich lat życia wbił mi się do głowy spory słowniczek pożarniczy w języku "language". To umożliwiło mi wypełnienie testu kompentencyjnego - wstępnego na pozimie 100% zanim znakomita część współkursantów zdążyła przeczytać pytania ze strony pierwszej  :-)

Kiedy zatwierdzałem plan tego szkolenia, wymusiłem na organizatorze gaszenie praktyczne. Bo tutaj szkolenia w zakresie p.poż nie są integralną częścią szkolenia wstępnego BHP,  tylko osobnym kursem specjalistycznym.
Szkolenie prowadził starszy, przesympatyczny emerytowany policjant dochodzeniówki z Filipin. Nieźle sobie chłop radził, ale zawsze jest jakieś "ale" jak się człowiek uprze :-D
Parę razy zastrzeliłem go pytaniami lub wykazałem niepełną znajomość środków gaśniczych. Ponieważ w SGSP miałem naprawdę niezłego sadystę jako wykładowcę akurat tego zakresu wiedzy, to wpędziłem biedaka na takie pole minowe, że pozwolił mi prowadzić kilka części wykładu, kiedy zauważł mój specyficzny wyraz twarzy (wszyscy, którzy mnie dobrz znają, wiedzą o którą z moich minek chodzi,  a facet szybko sie nauczył ją rozpoznawać :-DDD).  Mieli błąd w materiałach szkoleniowych z gatunku tych, za które na kolokwium wyleciałbym niczym północnokoreańska rakieta za drzwi :-DDD.
Błąd polegał na doborze środka gaśniczego do typu pożarów. Chodzi o pożary typu "A" (ciała stałe pochodzenia organicznego),  ktore chcieli gasić gaśnicą śniegową czyli CO2. Powiedziałem, że jak zgaszą tego typu pożar "śnigówką",  to ja zacznę po powierzchni basenu chodzić :-)
W części praktycznej czułem sie jeszcze lepiej :-).
Ale dam im szansę się odegrać - jest jeden certyfikat, którego jeszcze nie mam (Offshore Survival - niezbędny przy pracach na platformach). Podejrzewam, że moja dzisiejsza upierdliwość zostanie sowicie wynagrodzona :-DDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...