6/21/2013

„Czwartek pracujący” czyli jak zostałem mutantem

Ciepło się już zrobło, ale bez przesady. Rano w cieniu było 38 stopni.
Jako, że wczoraj był „trzeci czwartek miesiąca” udałem się
do pracy zamiast na basen  :(
Pamiętacie moje wpisy dotyczące wielkiej radości moich „tubylczych" kolegów, kiedy mówiłem, że lubię ciepło a Oni twierdzili, że poczekają, aż zrobi się cieplej ?
To wychodzę sobie zapalić na taras rano, raz, drugi, a tam żywego ducha.
Co jest, wszyscy palacze wzięli dziś urlop, czy co ?
Ale wychodzę po południu kolejny raz, a tam cała ekipa.
Pytam grzeczne, czemu się wcześniej nie ujawniali.
Oni na mnie jak na wariata, że przecież cienia nie było.
"No to co"  ? zapytałemm grzecznie
Jak to co ? No gorąco jest, że się wytrzymać nie da" - Oni na to
Jaja, sobie robicie? Palę tu od rana i wcale nie jest za ciepło – normalnie jest.” - stwierdziłem
Popatrzyli po sobie i stwierdzili, że ja chyba mutant jestem, bo w słońcu jest 48 stopni :-D




25 komentarzy:

  1. Wczoraj w Polsce w słońcu też było 40 stopni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pomiędzy 40 a 48 jest już subtelna różnica, uwierz mi :)

      Usuń
  2. Przy znacznie wyższej wilgotności.
    Generalnie sauna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, sauny tu nie było. Raz miałem taką sytuację, ale to jeszcze wróci. Teraz ta pogoda jest nienormalna, bo już powinno być duużo cieplej.

      Usuń
    2. Jeszcze będziesz saunę mieć i w Arabii. Podczas pory monsunów w Indiach w Arabii jest też wilgotno. W każdym niemal pomieszczeniu klimatyzowanym czujesz się jak w akwarium - woda leje sie po oknach.
      Ale to dopiero w sierpniu - wrzesniu

      Usuń
    3. Wiem o tym, podobno już w lipcu tak się dzieje :)

      Usuń
  3. Polak przyzwyczai się do wszystkiego a potem to już staje się twardszy od stali
    Masz większe granice wytrzymałości
    Pozdrawiam Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wynika to z mojej ciepłolubności :) Ja marznę poniżej 20 stopni, wot i cała tajemnica.
      Ale ubaw z nich miałem niezeimski :-D

      Usuń
    2. Ciekawe jak oni wytrzymaliby w naszych zimowych temperaturach
      Pewnie wyglądaliby (Jak na filmie reagge na lodzie)jak Jamajska reprezentacja bobslejowa po wyjściu z lotniska w Calgary:)

      Usuń
    3. Mniej więcej, bo tu zimą tempearatura czasami spada do niewiarygodnych 15 stopni :-D

      Usuń
  4. Czyli jesteś stworzony do takich warunków. Pewnie zrobiłeś na Saudyjczykach wrażenie ;)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystkich - Egipcjanach, Hindusach i Nepalczykach :-DDD. Już od części moich kolegów Libańczyków jestm ciemniejszy, mimo, że mam dość jasną karnację :-D

      Usuń
  5. nie zła pogoda , ale nie martw się u nas też upały od 32 do 40

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha, ha,ha! A jestem w Singapurze i jest zaledwie 32C, mala wigotnosc czyli calkiem fajnie gdyby nie inne swinstwo. Obecnie w Indonezji pala sie lasy i caly region pokryty jest dymem w koncentracji zagfazajacej czasami zdrowiu. Na szczescie jutro wyjazd na polnoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To im szybciej się przeniesiesz, tym lepiej. Toksyczne produkty spalania to nie jest coś, co lekarze zalecają :)

      Usuń
  7. po prostu tam jest sucho. gorąco się czuje bardzo, kiedy wilgotność w powietrzu. dlatego w Warszawie dzisiaj od rana bylo potwornie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zestaw - bardzo wysoka wilgotność i bardzo wysoka temperatura, przerabialiśmy co roku na Sri Lance, więc Paweł vel Parzystokopytny ma to już przećwiczone, ale ja za tak wysokimi temperaturami nie przepadam :(

      Usuń
    2. Tu jest tak od lipca do końca września - tzn. bardzo duża wilgotność i naprawdę cieplutko :-DDD
      O jakieś 15 do 20 stopni więcej niż na Sri Lance w sezonie:-D
      Dzis było ponad 52 w słońcu.

      Usuń
  8. u mnie rekord z wtorku bodajże, w słońcu 46, w cieniu 37,9 :P i sauna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żaden wynik :) U mnie dzisiaj o 6:30 było 36 :D. Poźniej już tylko cieplej :)

      Usuń
    2. jak to żaden? ja mieszkam w strefie UMIARKOWANEJ! ;)

      Usuń
    3. A ja w nieumiarkowanej w tej materii - fakt :-DDD
      Ale u mnie teraz naprawdę robi się ciepło. Praktycznie poniże 40 nie schodzi

      Usuń
  9. To widzę,że na prawdę ciepłolubny jesteś. A było Ci kiedyś za ciepło?:) Pozdrawiam.
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak zmienialiśmy koło i dzisiaj na nowej budowie. Jednak powyżej 48 stopni ciepło robi się nieco uciążliwe :-D

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.