6/06/2013

Obrotni małorobotni czyli kolejna opłata z mycie samochodu

Tak, jak opisywałem wcześniej, tutejszy lud pracujący miast i wsi (głównie indyjskich i pakistańskich) zajmujący się sprzątaniem jest delikatnie mówiąc mało wydajny.
Ale jak wiadomo „robota prywatna” to już inna bajka :)
W zeszłym miesiącu zapukał do mej norki osobnik, który w jakimś nieznanym mi języku coś ode mnie chciał.
Czekałem na choć jedno zrozumiałe słowo i się doczekałem :)
Były nawet  dwa  słowa  które zrozumiałem „car”  i „cleaning” .
Okazało się, że to nie „dobre duszki” co drugi dzień albo i czasami codziennie pucowały „Krasulę”
Pan patrzył na mnie smutnym i wyczekującym wzrokiem, to się zlitowałem i zapytałem „how much” ?
Tu się rozpromienił powiedział „hundred” - co ciekawe, nawet z dobrym akcentem :)
Potem jeszcze coś powiedział, ale po otrzymaniu oczekiwanej „stówki” zniknął jak sen złoty.
„Krasula” dalej była pucowana, ale teraz to już na …. firmowym parkingu.
Znakiem, że obowiązek Pan spełnił, była odgięta wycieraczka.
Jako, że miesiąc się skończył oczekiwałem kolejnej wizyty.
Wczoraj wychodziłem z roboty kilka minut wcześniej niż zwykle,  a tu jak dżin z butelki pojawia się mój dobroczyńca :)
Ale mnie wystraszył, bo autentycznie – sekundę wcześniej byłem sam na parkingu – mogę przysiąc.
Skasował mnie na kolejną stówę, ale poprosił, żebym samochodu dziś nie zamykał, to on i w  środku go wypucuje.

Pewnie ma promocję dla stałych klientów :-DDDD

PS. Faktycznie wysprzątał duuużo porządniej jak jego kolega moją norkę :)


16 komentarzy:

  1. A ja bym uwazala. Wysprzata Ci w srodku 2 razy a za trzecim zwinie Ci auto i bedziesz miec problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj ??? kKraść ??? Samochód ??? Po co ????
      Niedaleko odjedzie, a łeb publicznie utną. Nieopłacalny deal :-D

      Usuń
    2. Hahah, nawet jakbys mu wciskal to by nie wzial, no chyba, ze glupi ;)

      Usuń
    3. Tu się nie kradnie.... drobiazgów :)
      Jak już robić jakiś numer, to "na bogato". Ale jak złapią tak jak tych 5 Jemeńczyków za napady - łby ucięli i po sprawie

      Usuń
    4. A co tam sie kradnie???
      Czy sa jakieś afery bankowe???

      Usuń
    5. Na przykład: Masowo znikają pieniądze z "zamrażanych kont w bankach" -to jest informacja od Marka, czyli pewna :-)
      Innych przykładów nie znam, ale pewnie są

      Usuń
  2. Ojej, przydałby mi się taki gość, bo ja nie mam kiedy swego auta sprzątać - a WYMAGA - zwłaszcza po ostatniej akcji "paw Maksymalny" ;).

    Podeślij go do mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy - wyślij bilet, wizę i już Go masz :)

      Usuń
    2. eeeee, to może łatwiej auto podrzucić tam... ;)

      Usuń
    3. OK, podać Ci adres? :-DDD
      Byłby to pierwszy przypadek, kiedy ktoś z Polski wysyła samochód do Arabii Saudyjskiej, a nie odwrotnie.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. https://fbcdn-sphotos-c-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn2/7198_619825728029225_1263604488_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
  5. Koszt mycia SUV codziennie rano w tym raz w tygodniu łącznie ze środkiem to od 100 do 150sar. Jedyny problem mycia przez tych kolesi to że oni prawiew ogóle nie używają wody przy tym myciu. Kolejna ciekawostka to fakt że szanujący się biały nie powinien sam myć swojego auta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak u mnie :) Jak zostawię otwarty samochód to go w środku posprzątają. Tylko muszę zabierać wszystkie papiery, bo są skuteczni w usuwaniu wszelkich papierów z rachunkami włącznie :)
      U mnie używają wody nawet dość rozrzutnie, bo musi być widać, że się chłopaki napracowali. Był taki jeden koleś, co sam sobie mył samochód ale mu mało mordy nie obili "zawodowcy", że im interes psuje :-DDD

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.