10/12/2013

Nieważne kogo znasz - ważne kto zna Ciebie czyli jak niemożliwe stało się możliwe

Jest w piosence  „Zuza” Lecha Janerki taki fragment:
".....Zuzanna zna papieża
A papież Zuzy nie - bo skąd
I w tym jest cała bieda
I niepotrzebny swąd....."
Przekonałem się, że faktycznie lepiej jak ktoś zna Ciebie, niż -  tak jak Zuza - Ty znasz kogoś
Jak wiecie – lubię nurkować.
Tym bardziej łakome są dla mnie logi z Arabii Saudyjskiej, kraju o którym niewiele osób będzie mogło powiedzieć, że tutaj było, a jeszcze mniej o tym, że tutaj nurkowało  (wiem, wiem – jestem snobem) :D
Ale pierwsze spotkanie z lokalnym „folklorem nurkowym",  który Wam tutaj opisałem nie nastroiło mnie najlepiej do kontynuacji przygody z tymi ludźmi.
Zacząłem szukać alternatywnych rozwiązań i trafiłem na stronę DDA czyli Dhahran Dive Association.
Sami Europejczycy i Amerykanie, bardzo doświadczona kadra, no cud, miód i orzeszki...
To wysłałem maila, co by mnie przyjęli do swego szacownego grona.
A tu, panie, cisza jak makiem zasiał :(
To się poskarżyłem Rysiowi, jak mnie paskudnie potraktowali.
Rysio, jak to Rysio – wziął się ostro do roboty i wysłał mi namiary na Ważną Osobę w tej organizacji czyli Marka (którego ja dla odmiany nie znam).
Napisałem  do Marka bardzo grzecznego maila, że ja to bym chciał z nimi nurkować i w ogóle.
Marek, po powrocie z wakacji wydał polecenie napisania odpowiedzi do mnie sekretarzowi DDA.
No i przyszła odpowiedź „  …Czy jesteś pracownikiem z Gradem 11+ ? Bo,  jak nie to sorry, ale spadaj
To piszę znowu do Rysia, że kicha i się nie da.
To już rozzłościło mojego serdecznego kumpla, że jak to nie da się  ???
Rysio zadzwonił kolejny raz do Marka.
Po tym telefonie już się dało :)
Ale już za dwa tygodnie nurkuję z Nimi w Jubail :)
Jeszcze raz – dzięki Rysiu 

23 komentarze:

  1. Paweł - to nie jest możliwe, że TY kogoś nie znasz :P
    G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jest teoria,że jak znasz 22 osoby to znasz wszystkich na świecie :)
      I tu się sprawdziła :D

      Usuń
  2. Na grzyby do lasu isc nie mozesz to dlaczego nie nurkowac. A ja sobie siedze w kawiarni Krispy Kreme Daughnuts czytam Twojego bloga pije aromatyczne latte do tego paczek tiramisu. Za oknen sloneczko 22 C zyc nie umierac. Zaraz koncze i pojade kupic jakies wedliny moze szy eczke parmenska albo z rozmarynem. To tak zeby Cie troche podraznic he he he Trzymaj sie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwadzieścia dwa stopnie ??? Jeżu kolczasty, a masz kurtkę na sobie ? U mnie jest wieczorami jakiś 28 i już jest chłodno.
      Szyneczka parmeńska, boczuszek wędzony...mniam, mniam. Ale się rozmarzyłem :)

      Usuń
    2. W tej chwili tj. o 1930 jest tylko 17C. Szyneczki nie kupilem (mam jeszcze w lodowce). Kupilem za to canadian bekon czyli schabik pieczony w plasterkach i po kolacji (kotlet wieprzowy z ryzem po chinsku zawijanym w omlecie) pije wlasnie mala americano z paczkiem z dziurka. Sie ma!

      Usuń
    3. Zjadłem właśnie stek z australijskiej wołowinki z pieczonymi ziemniaczkami i sosem tzaziki. Popiłem świeżo wyciskanym sokiem z południowoafrykańskich pomarańczy i idę popływać w basenie, bo już jest chłodniej - jakieś 26 stopni.
      Miłego wieczoru życzę :)

      Usuń
    4. Plaze zaplanowalem jutro (26C) i steka w TGI Fridays z.duuuzym kieliszkiem caberneta.W koncu to niedziela. Serdeczne pozdrowienia. Nie martw sie jeszcze miesiac, poltora i czasami wieczorem bedziesz ubieral sweter.

      Usuń
    5. Pewnie będę, ale to dopiero przyszłość. Dziś zaczynam dłuuugi weekend, który kończy się w przyszłą niedzielę. Jakieś smakowite piwko w miłym towarzystwie też mi się szykuje, bo się wybieram do Kolegi w Bahrajnie.
      Serdeczności i smacznego :)

      Usuń
  3. Znajomości cóż bez nich....żyć się niby da ale co to za życie....nic nowego, wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w pewne miejsca bez protekcji nie da rady.

      Usuń
    2. Niestety... też nie mało takich miejsc.

      Usuń
    3. Prawda,ale ten świat jest tak skonstruowany. Chcesz wejść w jakieś środowisko, to musisz mieć wprowadzającego

      Usuń
    4. To zależy od środowiska :)

      Usuń
  4. Czasem znajomości się przydają. Daj namiary na Ryśka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przyjedziesz, to Go poznasz osobiście :)
      Dla Rysia słowo "niemożliwe" nie istnieje :)

      Usuń
  5. A o co chodzi z Gradem +11, bo raczej nie o liczbę ukończonych klas?
    Pzdr. Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga - w amerykańskich firmach tą nazwą określa się zaszeregowanie pracownika. Poszczególne stanowiska mieszczą się "gradach" - od początkującego pracownika poprzez kilka poziomów do następnej grupy "zaawansowania" aż do poziomu dyrektorów czy członków zarządów.

      Usuń
  6. no zdecydowanie dobrze jest mieć znajomości... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Jak Rysio bedzie miał życzenie, to Ci sam numer wyśle :)

      Usuń
  8. Jak widać, Ty masz odpowiednie znajomości :)

    OdpowiedzUsuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.