poniedziałek, 17 lutego 2014

Co warto kupić w Arabii Saudyjskiej

Dość często powtarza się w formularzu kontaktowym pytanie właśnie tej treści.
I powiem Wam, że jak się poważnie zastanowić, to takich produktów wcale nie ma aż tak wiele, lub ja o czymś jak zwykle nie wiem :D
Bo tak – z rzeczy tak zwanych „grubych” – złoto w wyrobach raczej jest robione przez i dla Hindusów. Czyli bardzo „bolywoodzkie”  - wielkie kolie, naszyjniki jakich pewnie nie powstydziłaby się Kleopatra patrząc na malowidła i na to, jaką  nosiła biżuterię.
Złoto inwestycyjne - droższe niż w Polsce.
Podobno można kupić diamenty, ale o tym nie mam pojęcia.
Samochody ? - też niby taniej, ale jak doliczyć cło, akcyzę i potencjalne kłopoty z homologacją – to już trzeba fachowca.
Z drobnicy – na pewno sławne saudyjskie daktyle uważane za jedne z najlepszych, jeżeli nie najlepsze na świecie oraz suszone i prasowane morele. Warto też zwrócić uwagę  na lokalne słodycze (np. daktylowe ciasteczka maamoul) i chałwy  – naprawdę pyszne.
Hinduszczyzna kulinarna – przyprawy wszelkiego gatunku i maści, olej kokosowy najwyższej próby, olej sezamowy oraz masło ghee.
Dżem daktylowy, pikle z cytryny, pikle z mango i tym podobne smakołyki niemal niedostępne w Polsce - tego jest do wyboru do koloru.
Kawa - różnych gatunków, ja preferuję kawę mieloną z kardamonem.
Kosmetyki  - Vatika, Dabur, Himalaya w wyborze wręcz niesamowitym za ceny bardziej niż przyzwoite.
Dziewczyny pisały o perfumach oud i kadzidłach bouhor, ale to wiedza nabyta, a nie własna :).
Jak się komuś coś jeszcze przypomni – to proszę dopisać :)

źródło

33 komentarze:

  1. zawsze stawiam na jedzenie i napitki jadąc w podróż, im bardziej egzotyczne tym chętniej kupuję - z tego zestawu pikle wzięłabym w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale które pikle, bo jest tego kilkadziesiąt rodzajów ?

      Usuń
    2. takie najbardziej dziwne dla Polaka :) w ogóle na wyjazdach zawsze kupuję takie smakołyki, których w Polsce nie ma a i na bieżąco jadam lokalne dania, każda podróż jest wtedy wypełniona nie tylko widokiem i zapachem ale tez smakiem.

      Usuń
    3. Robię to samo -jem głównie lokalne jedzenie tam,gdzie miejscowi, a najbardziej odjechane pikle, jakie kupiłem Oli to Hot mango pickle :)

      Usuń
  2. miałam kiedyś herbatę z kardamonoem - super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie piłem, ale wszystko przede mną. Kawa z kardamonem to moje obowiązkowe zajęcie po przyjściu do pracy. Bez tego nie jestem w stanie normalnie funkconować

      Usuń
  3. a to nawet nie wiedziałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj jest mnóstwo takich wynalazków.
      Przykład ??? - nie znajdziecie np. herbaty Lipton z cytryną. Ale już z cytryną i imbirem to jest w każdym sklepie

      Usuń
  4. Dostałam ślinotoku aż z tego wszystkiego :)))) Zrobiłbyś kiedyś jeszcze jakąś rozdawajkę konkursową z czymkolwiek - choćby z paczką herbaty. Od razu bym się rzuciła i nikomu nie powiedziała, coby udziału w konkursie nie brał.

    Gdybym wybierała się w Twoje rejony, na pewno nakupiłam Vatiki i Himalayi, olejów a olejów, a pewnie i coś słodkiego wpadłoby mi w łapy ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbata, to ze Sri Lanki. Tutaj się coś wymyśli, bo widzę że miłośników rozdawajki jest więcej

      Usuń
  5. Też czekam na jakiś konkursik choćby nawet z najmniejszym drobiazgiem
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  6. W Saadeddin Patry mają najlepsze słodycze!

    Ana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to takie typowe arabskie słodycze typu cukier z cukrem i miodem czy bardziej umiarkowane w smaku ?

      Usuń
    2. Baklawa i te sprawy ; - )

      Usuń
    3. Tak niestety podejrzewałem :(

      Usuń
  7. Lata temu dostalam na rocznice slubu dwie zlote branzoletki 'made in India'.
    Pomijajac fakt ze juz wtedy byly bardzo drogie, bo za misterna robote sie placi to sa zrobione z 22 karatowego zlota. Przy czym 24 karaty to czyste zloto.
    Rok temu oddalam je do zlotnika na czyszczenie i jakie bylo moje zdzwionie gdy mi powiedzial ze ich wartosc jest 15 razy wieksza niz przy zakupie. Nie to ze mam jej zamiar sprzedac, ale do dzisiejszego dnia sa to dwie najpiekniejsze sztuki bizuterii w moej kolekcji. Kiedys beda naszej corki.
    Reasumujac jesli kogos stac i lubi takie cacka to wart je kupic.
    Pozdrawiam Zulla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko to albo trzeba mieć szczęscie albo się na tym znać :(
      Fakt, kupiłem Oli bransoletkę na Lance i też w Polsce jest dużo więcej warta. Tylko to była JEDYNA biżuteria która przez cąły okres naszego małzeństwa wzbudziła Oli zachwyt :(

      Usuń
  8. Nie muszisz sie wcale znac. Idziesz do reputowanego jubilera i poprostu kupujesz. W sklepach Hinduskich/Jubilerow maja tego od cholery w roznej cenie, wadze i szerokosci. A jak wezmiesz kogosc z lokali do pomocy to juz bedziesz mial pewnowsc ze dostaniesz dobra cene w stosunku do wagi.
    Moze one wygladaja tandetnie i koczowato, ale zadna moja inna bizuteria nie dostaja tylu komplementow co owe kiczowate branzoletki.
    Osobiscie uwielbiam nosic branzoly wiec nosze je prawie caly czas.
    Owszem diamenty tez macie i dobrej jakosci i tansze niz gdzie indziej. Ale do tego potrzebujesz znawcy, no chyba ze sam sie znasz i wiesz na co patrzec. Warto kupic na inwestycje.........
    Pozdrawiam
    Zulla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Zulla - to jak Ola przyjedzie, to wezmę Dinesha jako wsparcie i powalczymy :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. No aż tak źle chyba tam nie jest :)
      W ostateczności pozostaje magnes na lodówkę :)

      Usuń
    2. A pewnie, że są i to z wielbładami :)

      Usuń
  10. Magnesy i owszem są:-). Kiedyś kupiłam koszulki dla chłopaków - jednorazowego użytku. Wszelkie upominki typu: oprawiona w obraz biżuteria, noże lub figurki zwykle nieziemsko kiczowate. Można trafić coś ładnego, ale się trzeba nachodzić. Mnie się przez pięć lat udało trafić raz na coś rzeczywiście godnego uwagi. Chociaż nie da się ukryć, że ja po sklepach nie latam.
    Zdecydowanie warto kupić stemplowane obrusy irańskie
    http://pojade.pl/przewodnik-iran/isfahan-iran/1061
    Niektóre są bardzo piękne, a poza tym bardzo trwałe i praktyczne. Obdarowałam nimi niemal wszystkich i zawsze budzą zachwyt. Cenowo co najmniej o połowę tańsze niż w Polsce.
    No i dywany:-)))
    Wybór przeogromny i chociaż dość drogie, to tańsze niż w Turcji. Można dostać prawdziwe unikaty.
    Biżuterii w estetyce europejskiej prawie nie ma. Lubię etniczną, ale hinduskie złoto dla mnie jest trudne do zaakceptowania. Pojedyncze sztuki, bo ileż można tego nosić:-)))
    Perfumy lokalne są fajne. Warte uwagi są lokalne wyroby z metalu; wszelkie naczynia i małe meble, szczególnie stoliki kawowe.
    No i to by było na tyle...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No warto posłuchać fachowca. Zafascynowałaś mnie tymi obrusami - jutro zacznę poszukiwania. A z dywanami to tylko dla Teśców, a dla mnie tylko wersja aeromobilna, bo wszędzie mamy albo kamień albo panele

      Usuń
    2. Poszukiwania najlepiej rozpocznij od Desert Design na głównej ulicy, która przechodzi koło suku. Jak wysiedlę Szanownego Małżonka z drugiego kompa, znajdę jej nazwę. To jest dość drogi sklep, ale mają największy wybór obrusów i w tym asortymencie cenowo są chyba najtańsi.
      Drugie źródełko to słynny "pakistańczyk" - wybór może nieco mniejszy i ceny wyższe, ale też do rozważenia. "Pakistańczyk" mieści się koło tej ohydnej piramidy na samym suku.
      Obrusy są drukowane na ręcznie tkanej bawełnie. Znoszą gotowanie, odplamianie, pranie w pralce i suszenie w suszarce bębnowej. Nie wymagają krochmalenia a w sytuacjach awaryjnych nawet niewyprasowane wyglądają dobrze.
      Polecam :-)))

      Usuń
    3. No to i wiem co i gdzie, a wcześniej pisałaś, że nic nie można, a jednak można :) Dzięki Jola i do zobaczenia :)

      Usuń
    4. Pawle, ale to drobnica;-)))

      Usuń
    5. No to prawda, ale i drobnica cieszy jak nie można nic grubszego nabyć :D

      Usuń
  11. http://www.desertdesigns.com/index.php?option=com_content&task=view&id=37&Itemid=26

    sznurek do sklepu w Kobar

    OdpowiedzUsuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...