niedziela, 11 października 2015

Tania ropa dobija finanse Arabii Saudyjskiej. Rosja wykorzystuje sytuację

Arabia Saudyjska, największy eksporter ropy na świecie, tnie wydatki rządowe. Przez spadki cen paliw królestwo, które przez lata udzielało pożyczek, teraz samo będzie musiało się zadłużać. I to w szybkim tempie, jeśli nie ograniczy wydatków. Przeżywająca problemy budżetowe Rosja chce to wykorzystać i namawia kraje OPEC do redukcji wydobycia i podwyżki cen.
Arabia Saudyjska ma zamiar wprowadzić serię redukcji wydatków rządowych, bo spadek cen ropy naftowej obciąża budżet królestwa - tak twierdzą dwaj anonimowi informatorzy Bloomberga, którzy mają dostęp do twardych danych.
Według nich, saudyjskie ministerstwo finansów zaleciło swoim departamentom nie kontraktować żadnych nowych projektów w czwartym kwartale. Nie zezwolono na zakup samochodów, czy mebli oraz na wynajmowanie nowych nieruchomości, a urzędnikom zalecono przyśpieszanie procedur poboru podatków.
Ropa naftowa stanowiła w 2014 roku 87 procent przychodów największej gospodarki w świecie arabskim. Rok wcześniej było to aż 90 proc. Spadek cen paliw o 40 proc. w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, połączony z wojnami w Jemenie i Syrii, wywiera silną presję na finanse państwa Saudyjczyków.
Mimo że obecnie zadłużenie królestwa to jeden z najmniejszych długów państwowych na świecie - zaledwie 1,6 proc. PKB na koniec 2014 r., to według prognoz może urosnąć do ponad 33 proc. w 2020 roku, jak podaje Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swoim wrześniowym raporcie.
Dług Arabii Saudyjskiej jako procent PKB
- W celu zademonstrowania odrobiny dyscypliny finansowej rząd wprowadził nieliczne cięcia w czwartym kwartale, żeby zmniejszyć nierównowagę w wydatkach - powiedział Bloombergowi John Sfakianakis, dyrektor a oddziału środkowowschodniego Ashmore Group Plc w Rijadzie. - Żeby uniknąć, wymykającemu się spod kontroli deficytowi fiskalnemu w 2016 r., Arabia Saudyjska będzie musiała wprowadzić cięcia w wydatkach i zwiększyć wydajność - dodał.
By wzmocnić finanse państwa, władze planują zwiększyć emisję obligacji o kwotę rzędu 90-100 miliardów riali (24-27 mld dolarów) jeszcze przed końcem tego roku. Według prognoz MFW potrzeby pożyczkowe królestwa wyniosą aż 126 mld dolarów w tym roku, mimo że budżet zakładał tylko 39 mld dolarów. W przyszłym roku szacuje się, że wyniosą 87 mld dolarów. A jeszcze do 2013 roku to Arabia Saudyjska udzielała pożyczek, a nie zadłużała się.
Aktywa zagraniczne netto królestwa spadły w sierpniu siódmy miesiąc z rzędu do 654 mld dolarów, co jest najniższym poziomem od ponad dwóch lat. Rok temu było to jeszcze rekordowe 737 mld dolarów.
Według danych MFW wzrost gospodarczy największego eksportera ropy spośród państw OPEC, spadnie do 2,8 proc. w tym roku i 2,4 proc. w roku przyszłym (w 2014 r. był to jeszcze wzrost 3,6 proc.). Cena ropy Brent, odnośnik (tzw. benchmark) dla połowy światowego handlu ropą, obniżyła się do poziomu 51,73 dolarów za baryłkę, co daje 10 proc. spadku od początku roku.
Notowania ropy Brent
Najważniejszy wskaźnik giełdy akcji królestwa - Tadawul All Share Index - spadł w tym roku o 7,8 proc. Saudyjska waluta przez prawie 30 lat była powiązana z dolarem, ale mimo to jednoroczne kontrakty forward na kurs dolara do rijala notowane są teraz na najwyższych poziomach, co sugeruje, że inwestorzy przewidują jej osłabienie (dewaluację).

Rosja naciska na zmniejszenie wydobycia
W ubiegłym tygodniu odbyły się rozmowy między rosyjskim ministrem energii a ministrem do spraw ropy naftowej Arabii Saudyjskiej. Ich kontynuacja planowana jest na koniec października.
Przychody z eksportu ropy naftowej stanowiły w ostatnich latach ponad 50 proc. przychodów budżetowych Rosji. Spadki cen ropy mocno uderzyły w jej finanse. Jest to konsekwencja agresji na Ukrainie, po której Stany Zjednoczone skutecznie przekonały kraje OPEC, żeby utrzymać wysoką podaż przy obserwowanym obniżeniu popytu. To z kolei doprowadziło do krachu cenowego na rynku ropy.
Przeżywająca kłopoty fiskalne Rosja rozpoczęła niedawno ofensywę dyplomatyczną. Minister energii Aleksander Nowak deklaruje gotowość do spotkania z przedstawicielami krajów OPEC i tych producentów ropy, którzy nie należą do tej organizacji. Tymczasem zaczęła cięcia produkcji we własnym zakresie.
Rosyjskie wydobycie ropy naftowej spadło z 10,71 mln baryłek surowca dziennie w czerwcu do 10,65 mln baryłek w lipcu. Ograniczenie wynika głównie z tego, że Gazprom w lipcu wstrzymał produkcję w rafinerii w mieście Surgut. Dla porównania największy eksporter surowca, Arabia Saudyjska, produkuje dziennie mniej niż Rosjanie - 10,6 mln baryłek. Spada też sprzedaż z Iranu, którego klienci w Azji zmniejszyli zamówienia.
Starania Rosji mogą okazać się skuteczne, bo niskie ceny paliw zaczęły doskwierać nie tylko jej. Sekretarz generalny OPEC - Abdullah al-Badri - powiedział kilka dni temu w Londynie, że kraje wydobywające ropę naftową powinny pracować wspólnie, żeby zredukować globalną nadwyżkę podaży surowca.

źródło


Cały tekst pochodzi z Money.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...