piątek, 5 lutego 2016

Deklaracja saudyjskich wojskowych o gotowości do operacji lądowej w Syrii i Iraku


Gen. bryg. Ahmed Al-Assiri, rzecznik sił koalicyjnych i doradca w gabinecie Ministra Obrony, ogłosił, że Arabia Saudyjska jest gotowa do udziału we wszelkich operacjach naziemnych, które Międzynarodowa Koalicja przeciwko Daesh (tzw. IS) może przeprowadzić w Syrii.
W wywiadzie dla telewizji Al-Arabiya, Al-Assiri powiedział:
"Jeśli przywódcy koalicji międzynarodowej jednogłośnie postanowią, aby przeprowadzić takie operacje, Królestwo Arabii Saudyjskiej będzie gotowe do wzięcia udziału w tych wysiłkach."
Od końca 2014 roku Arabia Saudyjska jest częścią koalicji pod przewodnictwem USA, która oficjalnie liczy 65 członków i prowadzi bombardowania zajętych przez Daesh obszarów Syrii i Iraku.
Gen. bryg. Ahmed Al-Assiri jest rzecznikiem osobnej koalicji państw arabskich pod patronatem Saudyjczyków która od marca, przeprowadzi naloty i operacje naziemne w Jemenie. Wspiera koalicyjny rząd w walce z rebeliantami Huthi, którzy zajęli znaczne połacie kraju i są wspierani przez Iran.
Iran jest również jednym z głównych sojuszników syryjskiego prezydenta Baszara al-Assada, którego reżim walczy z rebeliantami około pięciu lat.

Tyle artykuł.
Od siebie dodam tylko tyle, że jak na razie koalicja anty – Huthi w Jemenie nie odnosi spektakularnych sukcesów.
Patrząc na filmiki prezentowane w sieci przez rebeliantów - wskazują one na to, że saudyjskie wojska lądowe dostają tam srogie baty.
Jasne, że są to filmy propagandowe, ale podobnymi propagandowymi filmikami, poza nielicznymi z ataków samolotów czy śmigłowców, koalicja odpowiedzieć nie może.
Przy takiej przewadze militarnej, szczególnie jeżeli chodzi o wyposażenie w ciężki sprzęt i lotnictwo powinno być już dawno po zawodach. Ale Saudyjczycy zaczynają grzęznąć w Jemenie tak jak Amerykanie w Wietnamie czy Rosjanie w Afganistanie.
Pytanie, czy deklaracja jest tylko papierowa, bo nikt póki co z ofensywą lądową w Syrii i Iraku się nie wybiera czy może jest próba ucieczki do przodu i próba wyjścia z impasu w Jemenie.
Na zasadzie my pójdziemy z Wami na Daesh, ale Wy z nami na Jemen.

źródło

4 komentarze:

  1. Jasne, niech się naucza koła zmieniać ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - no to akurat potrafią i to nawet w czasie jazdy. Poszukaj filmików z takich operacji :-D

      Usuń
  2. Machanie szabelką
    "Jeśli cała koalicja miedzynarodowa (w domysle glownie USA) ruszy z interwencja, to wtedy my tez mozemy dołączyć"
    Poza tym, interesy ISIS i KSA na terenie Syrii są chyba poki co bardziej zbieżne, niż wrogie :) (wykrwawić i docelowo wykopać Asada zeby zrobic z Syrii panstwo sunnickie usuwając wpływy Iranu)
    No ale Asadowi w koncu po paru latach udalo się ściągnąć bezpośrednią ruską interwencję, to i sprawa się pokiełbasiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sln- masz rację. Z rozmów, które gdzieś tam kiedyś przeprowadzałem wyszło mi, że jest część Saudyjczyków, nie wiem jak liczna, ale jest, która popiera postulaty i metody Daesh. I nie ma siły, aby takich osób nie było też w armii.

      I to się robi rydzykowny numer, bo ...... :-D

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...