3/13/2016

Sobotnie podróże po budowie

Pojechałem oszacować dziś straty, jakie w ostatnich dniach wywołały deszcze oraz gradobicie.
I powiem Wam, że pewne zniszczenia wywołane deszczami lekko mnie zaskoczyły.
Wiem, ze dla tych z Was którzy mieszkają w górach to nie będzie nic szokującego, bo tam niepozorny strumyczek potrafi narobić bałaganu.
Jednak tutaj przez zdecydowaną cześć roku nie pada nawet kropla deszczu a wadi, to po prostu suche koryto strumienia nieskażone kroplą wody przez 11 miesięcy w roku.
Ale co ja będę pisał – sami zobaczcie, co zostało z drogi, którą jeszcze tydzień temu woziliśmy pod górę elementy mostów ważące po kilkanaście ton.
Miłych wrażeń z oglądania fotek :-D

tak wyglądała droga przed deszczami
a tak wygląda po deszczach. Jeszcze tydzień temu jeździły tędy 18-tonowe ciężarówki i inny ciężki sprzęt
kozom to oczywiście w niczym nie przeszkadza












4 komentarze:

  1. Zdjęcia są kosmiczne a kozy są wszystkożerne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marecki - sam skakałem jak ta koza, żeby fotki zrobić :-) I często - gęsto z faciem od bezpieczeństwa wygrywa miłośnik street - foto :-D

      Usuń
  2. Nooooo..., niezła demolka, czyli opóźnienia będą.
    Adam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam- nawet nie używaj tego słowa :-) Droga już wczoraj była przejedna dla lekkich aut. Pracują nad tym, żeby jutro można już było wozić segmenty :-D

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.