niedziela, 3 marca 2013

Amerykańskie tempo? U mnie to Pikuś :)

Jeszcze w sobotę rano jednemu z projektów poświęcałem minimalną ilość czasu, ponieważ miałem zamiar zrealizować go na spokojnie, jak w mądrych książkach piszą i jak pewien znajomy Andrzejek w Krakowie mnie uczył ;)  (jeśli to czyta, to zrozumie i wie o jaką okoliczność chodzi).
Ale nie – dowiedziałem się na spotkaniu, że jest on „priorytetowy” na okoliczność ważnej wizyty.
Na kiedy ?  -NA PONIEDZIAŁEK :D.
Z obłędem w oczach zacząłem improwizować
Co się udało, to się udało- efekty zrelacjonuję jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...