3/23/2013

Steak House czyli jak zbankrutować ze smakiem

Wybrałem się na pierwszą przejażdżkę moim nowym wynalazkiem :)
Postanowiliśmy z Hossamem udać się do najlepszej knajpy (dostępnej dla nas finansowo) w Al.-Khobar czyli do Steak House.
Opis przeżyć za „fajerą" zostawię sobie na później – ale nie będzie się ta opowieść różnić zbyt mocno od tego, co opisywałem jako pasażer.
Stwierdzam tylko, że percepcja pilota myśliwca jest tutaj ze wszech miar wskazana :D.
Knajpka jest praktycznie w centrum miasta, ale z tyłu można zaleźć miejsce do zaparkowania.
Obsługa absolutnie genialna, pojawiająca się na spojrzenie.
A jedzonko…… …  mniam, mniam.
Taka wołowinka, jaką pamiętam z RPA.
Po prostu marzenie – żeberka marynowane w sosie BBQ, a porcja trudna do przejedzenia.
Ze wszystkim dodatkami, na jakie wpadliśmy i piciem bez limitu (typu Pepsi oczywiście) wyszło po 150 SAR na głowę.
Nie tanio, ale warte swojej ceny :)

Dla zainteresowanych link do restauracji 

Photo from  Steak House Restaurant
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.