wtorek, 11 czerwca 2013

Wieje dalej, a mnie skleroza łupie :)

Nastąpiła lekka zmiana pogody. Zamiast ciepłego wiatru wieje zbyt……. mocno ciepły wiatr.
Ma się wrażenie, jakby się stało przed otwartym piekarnikiem, który ma włączony
termoobieg.
Ogólnie rzecz ujmując – interesujące doświadczenie :)

Wiaterek nie dość, że grzeje to jeszcze "peeling  twarzy" może zrobić, jak za długo z paszczą w jego kierunku stoisz.
Co ciekawe, nie jest to normalna sytuacja - nie powinno aż tyle czasu wiać,  powinna tu już być (zgodnie z kalendarzem)...  sauna parowa.
Co jest gorsze ??? 

Jeszcze nie wiem, ale na pewno za kilka dni się dowiem :)

    Pojechałem po pracy na uzupełniające zakupy, bo mi się pieczywo skończyło.
Tak więc kupiłem, zgodnie z zamówieniem mojej  Prywatnej  Domowej  Gadziny

- mielony kardamon, 
- marokańskie sardynki w puszce, 
- melona miodowego, 
- wodę w dużych bańkach 
- i jakieś inne pierdoły.
Pokopytkowałem do kasy, Pan Pakowacz spakował zakupy i zawiózł do samochodu.
Wsiadłem, odpaliłem "Krasulę", przyjechałem do compoundu,  dotachałem   samodzielnie  (sic !) zakupy do „gawry”.

Pisałem, że pojechałem po pieczywo ???
To go k…… nie kupiłem, a wracać do sklepu mi się nie chce :(
I tak kolejny dzień z rzędu na kolację będzie sałatka owocowa.
A miałem taką ochotę na bułkę z pasztetem i pomidorkiem

52 komentarze:

  1. Może ci Bilobil podesłać ? Chyba nie jest zabroniony w KSA. U nas jest w aptekach bez problemu :)
    Edyta
    ps Czekałam na Twojego posta, bo widzę, że masz ustawione stałe godziny publikacji, a i tak spać nie mogę, bo u nas jest własnie sauna parowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo - najwyżej albo schudnę, albo będę robił "Krasulą" dodatkoe kilometry.
      W moim wieku o Bilobilu i innych używkach dla osób w wieku zaawansowanym równie mocno wypada mówić jak w domu wisielca o sznurze :P

      Usuń
  2. ojj widac ze swiezak jestes :) tak bedzie wialo i sypalo az do konca wrzesnia! lato na polwyspie arabskim wyglada wlasnie tak! zapomnij o niebieskim niebie. Witaj szarosc, rozne odcienie szarosci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeżak, nie świeżak, ale takiego wiatru tutaj w Al-Khobar to najstarsi Beduini nie pamiętają :P.
      Tu u nas powinna być już od dwóch tygodni sauna parowa. To chyba wolę, jak wieje :D

      Usuń
    2. u nas sauna parowa jest! wczoraj mielismy 96% wilgotnosci wieczorem, mgla byla jak nie wiem! dzisiaj u mnie wieje :)

      Usuń
    3. To masz saunę parową z nawiewem :-DDD

      Usuń
  3. U mniekilka dni temu skonczyla sie przyjemna bryza od morza i teraz jest tak wilgonto i kleiscie jak... jak zawsze w lecie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie dopiero czeka, jak tylko przestanie wiać. Tylko cieplej "troszkę" będzie :)

      Usuń
  4. Zakupy dla gadziny - to jednak przyjedzie? kiedy? :D

    U mnie wiaterek jest cały czas, w dzień od morza, w nocy z gór. Jakoś tak mieszkam nad zatoką i u mnie jest inna pogoda niż na południu wyspy (czyli tam gdzie np mieszka lemessos11).
    Nie czuje się u mnie upału, może tutaj w zatoce są jakieś prądu morskie, które wpływają na powietrze? nie wiem, ale grunt, że nawet jak mam prawie +40C w cieniu to tego nie czuję, bo jest wiatr.
    Co ciekawe zimą omijają mnie wszelkie "kataklizmy" wyspowe m.in trąby powietrzne, wielkie ulewy, podtopienia, grady itp. Za to czasem w nocy zdarzy się -1C!
    Natomiast nie oszczędza mnie burza pisakowa, jak powieje mi z Syrii to "o mój Boże"! Awaryjnie w lodówce mam krople do przemywania oczu, pranie wtedy suszy się w domu - przez co powoduje mega wilgoć w domu, samochód, balkon, okna - w opłakanym stanie, ale nie ma sensy myc bo i tak za 2 dni powtórka z rozrywki jest. Na cale szczęście takie burze kurzowo-piaskowe rzadko sie zdarzają w lecie. Tutaj jednak głównie w zimie i na początku wiosny.
    Jesli Ty będziesz mieć +50C w cieniu plus burze piaskowa, to nie zazdroszczę...Faktycznie najlepiej wtedy zaszyć się w domu i nie wychodzić chyba ze serio trzeba, a do pracy w turbanie, zasłoniętej twarzy i okularach przeciwsłonecznych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja przyjadę w strony ojczyste. Gadzina przybędzie po Ramadanie, bo nie mam sumienia Jej tu ciągnąć w największy skwar :)

      Usuń
    2. Eee to się żurku i barszczyków objesz i kiełbas, że hoho :D Fajnie!

      Usuń
    3. Nooo, i jajecznicy na boczku i piwa :D

      Usuń
  5. "Porady nie od parady"......:-))))
    MUSISZ miec zawsze make w domu i wrazie awarii chlebowej zrobic placki typu tacos meksykanskie ! Pasuja do kazdej wedliny, zup i salatek warzywnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewuniu, Skarbie :) To mnie się nie chce 4 liter na drugą stronę ulicy do HiperPandy ruszyć, a Ty mnie podejrzewasz, że placki będę robił ?
      Cieszy mnie Twoja wysoka ocena mej osoby, ale dla mnie samego, to z ledwością mi się chce kanapki zrobić :( Co innego, jak ktoś z wizytą wpadnie - wtedy potrafię "trochę" czasu poświęcić na przygotowanie strawy jakowejś :)

      Usuń
    2. To musi ktoś do Ciebie częściej z wpadać :)
      Fajne jest to go k ... nie kupiłem :D Lubie takie poczucie humoru jak Twoje :P
      A sałatka owocowa , same witaminy !

      Usuń
    3. Prawda, ale niestety, znajomi wpadają tylko w piątki :( Co do poczucia humoru - jak się ktoś na "Psach" wychował, to tak ma :-DDD

      PS Gadzina nie znosi jak oglądam "Psy" szczególnie w stanie wskzującym, bo nie słychać oryginalnych dialogów :-DDD

      Usuń
  6. Człowieku, kocham Cię! <3 Każdy Twój wpis niesamowicie poprawia mi humor. Już po przeczytaniu trzech pierwszych zdań parskam śmiechem xD Gościu, masz dar!
    A darmowy zabieg pielęgnacyjny twarzy w postaci peelingu... Kto by nie chciał? xD
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w końcu ktoś mi się oświadczył :D W obecny miejscu pobytu oświadczyny przyjąć mogę, tylko Gadziny muszę zapytać o zgodę :D
      Niestety, bez Jej zgody - cienka sprawa. Bo tak to jest tu sprytnie wymyślone,że pierwsza żona musi zaakceptować pozostałe trzy. Co do peelingu piaskiem - to jest raczej dobre, jak chcesz samochód zmatowić przed malowaniem. Wytrząsanie, wypłukiwanie i inne metody pozbywanie się tego cholernego pyłu bywają męczące. Dopiero solidna kąpiel daje niejakie widoki na pozbycie się tego dziadostwa :D

      Usuń
  7. Uwierz ja tez sama tak mam skleroza to mało powiedziane ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle dobrego, że przynajmniej nie boli :)
      pozdrawiam
      Ola

      Usuń
  8. Cieszę się Twoją coraz większą siłą "rażenia" :-) Mam zupełnie nieżartobliwą i zupełnie pozbawioną złośliwości (!) prośbę, abyś wypowiedział się kiedyś o problemie, który wstępnie poruszyłam u siebie na blogu. To tylko zajawka i mam nadzieję, że uda mi się go rozwinąć (chyba, że zniknę w tajemniczych okolicznościach ;-) i zachęcić innych blogerów do zachowania ostrożności podczas aktywności w blogosferze. Przykre przypadki niestety "chodzą" bo Blogspocie :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siła rażenia jest wielka, jak Twoja rewolucyjna czujność na wszelkie moje nieprawomyślne wypowiedzi. Na bloga Twego w mig się udam i uwagi czynić będę, jak tylko odpowiedzi ukończę. Szczególnie jeden wpis mnie ukontentował, gdyż daje on niejakie widoki na rycerski epos :-DDD

      Usuń
    2. Bez przesady - nie wszelkie! Część puściłam mimo uszu, aby nie zostać pieniaczem ;-)

      Usuń
    3. Tesia - nie odpuszczaj Pawłowi złośliwości :)
      Trzymam kciuki za Ciebie :D

      Usuń
    4. To ja się tak staram, a Ty mnie mimo uszu puszczasz ???????? Pienactwem Twych wypowiedzi w żaden sposób nazwać się nie da, jedynie są powodowane one kobiecą logiką :D

      Usuń
    5. Nareszcie poczułam się doceniona :-)

      Usuń
    6. Tylko i wyłącznie instynkt samozachowawczy postrzymuje mnie przed napisaniem czego wynikiem jest kobieca logika tudzież intuicja :P

      Usuń
    7. No bardzo ciekawa jestem... Ale rzeczywiście, lepiej nie ryzykuj, bo straty mogą być niepowetowane ;-)

      Usuń
    8. Tak, zęby to mi "Ruda" wstawi, jakby co. Ale utrata zębów u facetów to nie jest największy problem :-DDD

      Usuń
    9. Co za "Ruda"? Znowu "śpiąca" jestem ;-)

      Usuń
    10. Moja osobista, od lat zaprzyjaźniona Pani Doktor od wyrywania i wstawiania uzębienia. Zwana również "Rudą" ze względu na kolor umaszczenia

      Usuń
    11. No tego, to jednak mogłam nie wiedzieć. Ufff... A czy Ola z wałkiem mogą zagrażać jakimś innym (domyślam się, że ważniejszym) częściom ciała?

      Usuń
    12. Ale to nie Jej się obawiałem :P
      Raczej jakiegoś Festung Breslau Sonderkommando

      Usuń
    13. No Ty to masz wyobraźnię :-D

      Usuń
    14. Powiesz, że po pierwsze, to nie ma żadnego Festung Breslau, a po drugie jesteś osoba od przemocy stroniącą. Bo to przecież absolutnie nie Ty wałka na mężczyzn używasz. Gadzinie to nigdy nawet przez myśl by nie przeszło, żeby dobry wałek na mnie marnować :)

      Usuń
    15. A miałeś jakieś wątpliwości co do mojej tożsamości... Przecież znasz mnie na wylot!

      Ola na pewno ma swoje sposoby. Jakąś tajną wiadomość (pewnie w tej sprawie) wysłała do Ciebie w komentarzu na moim blogu (to groźba szyfrowana ani chybi).

      Usuń
    16. Watpliwości mogę mieć do prawdziwej tożsamości :P Odnoszę sie tylko do tej blogowej :D Szyfrowana Ci ona nie jest, w narzeczu zrozumiałym dla każdego, kto za "mrocznych czasów PRL" do szkół uczęszczał :-DDD

      Usuń
    17. A więc mam rozumieć, że dwulicowa (przynajmniej) jestem?

      Usuń
    18. Nie licuje to z powagą tego bloga Tobie dwulicowość zarzucać. Ale i na to jest cytat :
      "Nic nie mam
      Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
      Nawet nie wiem
      Jak tam sprawy za lasem
      Rano wstaję, poemat chwalę
      Biorę się za słowo jak za chleb
      Rzeczywiście tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony
      Nic nie mam
      Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
      Nie zważam
      Na mody byle jakie
      Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
      Uczuć starym drapakiem
      Rzeczywiście tak jak księżyc
      Ludzie znają mnie tylko z jednej
      Jesiennej strony
      "

      Usuń
    19. Jesiennej - jaki delikatny! Trzeba było się nie krępować i sobie ulżyć!

      P.S. Foto przyślę, ale dopiero, gdy wymiary będą takie, jak wymagane ;-)

      Usuń
    20. Nie ja tekstu tego (wspaniałego zresztą) jestem autorem. A że idealnie pasuje, do tego co chciałem przekazać czyli......... jak jesiennej to jesiennej :-DDD. Ja się rzadko krępuje, a i ulżyć sobię potrafię :-D.

      PS. A któy parametr szwankuje ? :-D

      Usuń
    21. To nie jest tak źle, jak myślałam :-)

      P.S. Muszę znaleźć narzędzie pomiarowe, bo odzież i inne takie na literki lub literki z cyferkami kupuję i nie wiem jak przeliczyć na centymetry.

      Usuń
    22. Jest nie tylko nieźle, ale i nawet bardzo dobrze.

      PS. Cyferki - dla inżyniera chleb powszedni, a jak widzisz - z literkami też daję radę :) Po podaniu i wrzuceniu do komputera rychłą dopowiedź dostaniesz jakie i co najważniesze jak wymagane parametry posiąść :-DD

      Usuń
  9. Poradziłabym ci zawiązać supełek na chusteczce do nosa ale gdzie ty dzisiaj dostaniesz prawdziwe chusteczki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest myśl :D Chusta tutaj to nie problem, kupię taką na głowę i już. Ale jest inny problem. Jak ja się potem zorintuję który supełek jest do czego ? (chlip. chlip)

      Usuń
  10. Zrób listę najpotrzebniejszych zakupów i noś kartkę przy sobie albo zapisz sobie na ścianie: NIE ZAPOMNIJ KUPIĆ CHLEBA
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Listy robię w domu - tu pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa :P Ale napis na ścianie, to jest przednia myśl. Tylko kto tu w okolicy konie hoduje, że się tak do "Wojny domowej" odniosę :-DDDD

      Usuń
    2. Paweł a wielbłądy chleb jedzą???
      -Marek

      Usuń
    3. Jedne - jak ja - jedzą. Ale czy wszystkie ? Nie wiem, muszę się ich zapytać :)
      Piwo piją na pewno wszystkie

      Usuń
  11. Wlacz sobie alarm w telefonie. Ja zawsze tak robie jak mam cos zaplanowane i zebym nie zapomniala.Dziala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - to jest myśl. Po coś to BlackBerry z polskim numerem się przyda :)

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...