3/04/2014

Bankowa Golgota czyli Markowe proroctwa w praktyce

Dzisiaj dwie jakże różne, ale podobne zarazem historyje bankowe – jedna z własnego doświadczenia, druga zasłyszana kiedy wyrażałem swój podziw dla tutejszej organizacji „zaufania publicznego” jaką są banki :D
Otóż, jak pewnie pamiętacie założyłem konto w lokalnej mutacji HSBC czyli w SABB.
Miałem dostać kartę bankomatowa, ale maszyna się zepsuła więc przez dwa dni z rzędu się tam udawałem, maszyna była dalej zepsuta to na dwa tygodnie. dałem sobie spokój
Pojechałem dzisiaj – kolejka jak po szynkę i pomarańcze przed świętami za PRL-u.
Ale zlewka - podchodzę do kolesia, który miał mi ją wydrukować jak maszyna już będzie sprawna i pytam o moją kartę.
Nie ma” pada odpowiedź
Że qrva co ??? Jak to „nie ma” ???  Maszyna dalej nie działa czy co ?
Nie  - maszyna działa, ale z nieznanych mi do tej pory powodów wnioski o karty zostały umorzone.
I trzeba wypełnić od nowa papiery na kartę z datą wybuchu wojny burskiej i numerem butów prababci.
To żeby nie trafić  za kratki za chuligańskie wybryki złapałem niezbędne formularze w liczbie kilku i czym prędzej umknąłem z banku qrviąc aż się błyskało.
W firmie jeszcze mnie trzęsło, więc kolega opowiedział mi swoją historię  - tym razem z SAMBA Banku.
Chciał tam założyć konto – to się dowiedział, że to nie takie proste i bank cytuję „musi przeprowadzić dochodzenie” i że to też rutynowa procedura.
Nie mam pojęcia czego kolesie próbują „dochodzić” jak masz Iqamę, papier od pracodawcy ze wszystkimi danymi – ale wiadomo – procedura bankowa rzecz święta.
To czeka tydzień, drugi, trzeci…
Po miesiącu się udał do banku.
 I usłyszał, że..…  źle wpisał datę we wniosku, bo nie w tej kolejności.
To mówi – „OK, to oddajcie mi mój wniosek i ma was w poważaniu.”
„Nie oddamy wniosku, bo......  go  zgubiliśmy”
Jeżeli to są najlepsze banki to nawet wolę nie myśleć co jest gdzie indziej.
A mówią, że Rosja to nie kraj, tylko stan umysłu :D

8 komentarzy:

  1. Numer buta prababci!!! Kapitalne
    Lola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie,że kapitalne, bo moje:)
      I znowu będzie, że mi ego masę własną podnosi, ale co tam :)

      Usuń
  2. Stan umysłu chyba jest jednak zaraźliwy :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, jak widać na załączonym obrazku :)

      Usuń
  3. Oni są naprawdę bardzo dziwnym popapranym narodem .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga - to nie tak. Tylko do pewnych prac w ramach saudyzacji zostali skierowani ludzie średnio do tego przygotowani. U nas - są słabo opłacani, więc też się specjalnie nie spinają.

      Usuń
  4. Jak zgubili, niech napiszą oswiadczenie o zgubie.
    Wogóle proś, co ja piszę, zadaj oswiadczeń. z marsowaą miną, że musisz pokazać szefowi szefów. Nagraj reakjcę. Napisz, co sie będzie działo dalej.
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina -już oczyma wyobrażni widzę jak się Saudi boją pogróżek Egipcjanina. "Pan może Pana Majstra w ... ";-D

      PS.
      Ja kartę odebrałem dzisiaj i nawet w co średnio wierzyłem - działa :)

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.