poniedziałek, 29 lutego 2016

Omańskie przedwiośnie

U nas już chyba idzie wiosna.
Przeżyłem już trzy burze, w tym dwie naprawdę solidne.
Podobno to anomalia i wszyscy na mnie podejrzliwie zaczynają patrzeć, bo przed moim przyjazdem  padało ostatnio…   pół roku temu i to raczej symbolicznie :-D
Temperatury już całkiem przyjemne, w dzień ponad 30 stopni  - teraz, już po zmroku jest 29,  a o 3 w nocy będzie już tylko…   21 stopni, bo to po deszczu. Normalnie jest 27 ;-)
W Saudi o tej porze roku jest przynajmniej 6-8 stopni mniej. A czasami  nawet i poniżej 15 bywa.
To oznaczać może, ze moje buńczuczne zapowiedzi, że mi omańskie lato nie straszne mogą się okazać mocno na wyrost.
Jakby ktoś zapomniał to jest dopiero koniec lutego :-D

po burzy

powódź w Muscat
Muscat po burzy

19 komentarzy:

  1. Ojoj, kanalizacji burzowej nie mają? Patrz - zupełnie jak na mojej wioszczynie, po burzy mamy takie same obrazki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Saril - no nie mają, bo pada kilka razy w roku. I to jest powód, że np. w Jeddah są powodzie... co roku :-)

      Usuń
  2. Koniec lutego a na Cyprze 27 stopni, pierwsze plywanie w morzu w tym roku zaliczone...to tez nie jest normalne, powinno byc najwyzej kolo 18

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lemessos - czyli czeka nas gorące lato :-)

      Usuń
  3. Witajcie Moi Drodzy,
    Czytam i czytam, a z zachwytu wyjść nie mogę.
    Dodam, że bardzo marzy mi się wyjazd do Krajów Zatoki w charakterze żony mojego męża - inżyniera. Nie wiem, ile to trzeba fartu, by udało się zdobyć kontrakt. Od czego to zależy? Co jest przeszkodą? Mój slubny jest faktycznie świetnym inżynierem mechanikiem/ elektromechanikiem z bogatym dorobkiem zawodowym, ale niebawem skończy 51 lat - czy to go całkowicie dyskwalifikuje już na wstępie?
    Ale mam inne ważne pytanie... Co najlepiej zadziała w ubieganiu się o kontrakt? List polecający od ambasadora? Może od naszej, polskiej władzy? No, bo poza fajnym, udokumentowanym CV coś chyba jeszcze jest na rzeczy? Pawle - podpowiedz please. Może jakieś pożyteczne wskazówki ?
    Proszę o kilka słów w wolnej chwili.
    Serdecznie pozdrawiam , i życzę oby prąd płynął nieprzerwanie , a woda ciepła nieustająco cię dopieszczała - Iza ( i Krzysztof również)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza (....i Krzysztof) akurat tutaj, wiek powyżej 40-stki jest atutem, a nie przeszkodą.
      W Zatoce uważają, że nie młodość, a doświadczenie jest ważne w pracy inżyniera.
      Co do tego, co najlepiej zadział, to znajomości :-) Jak ktoś zaniesie Twoje CV ns biurko osoby decyzyjnej to łatwiej o robotę. Doświadczenie w pracy za granicą, członkostwo w międzynarodowych organizacjach branżowych (jak należę do 3 brytyjskich, jednej amerykańskiej i jednej saudyjskiej) .
      Jak możesz uzyskać list polecający od Jego Ekscelencji Ambasadora to fajnie, ale ambasady to nie agencje pracy.
      Trzeba szukać samemu, przeglądając tysiące ofert z rożnych portali rekrutacyjnych.
      I wysyłać CV setki razy, bez gwarancji powodzenia. Najgorsze procesy rekrutacyjne są w Katarze.
      Wypełniasz mnóstwo formularzy, zdarzają się testy psychologiczne, oraz egzaminy wewnętrzne z angielskiego na poziomie Firsta. Zajmuje to do kilku dni, odbierasz dziesiątki maili i telefonów z pytaniami dodatkowymi i...projekt zostaje zawieszony na czas nieokreślony.
      Ostatnio odezwał się do mnie rekruter z Saudi po... 4 latach od pierwszej rozmowy

      Usuń
    2. Bardzo, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź i podpowiedź. Przyznaję, że kombinowałam podobnie do Twoich rad. Ogromnie jestem Ci wdzięczna, i ruszam do boju, tzn. do popychania mojego szanownego małżonka we właściwym kierunku.
      Zaś Tobie Pawle życzymy sukcesów w skalistym Omanie, dużo zdrowia i super wrażeń. No, i trzymaj się mocno tych wielkich rusztowań . Pozdrawiamy. Iza i Krzysztof

      Usuń
    3. Iza i Krzysztof - teraz jest marny czas na szukanie tu roboty. Jednak nawet mając tę świadomość próbujcie.
      W moim przypadku to są tysiące aplikacji (nie, nie przesadzam - tak jest), setki maili i dziesiątki czasami mocno upierdliwych procesów rekrutacyjnych, po których słyszysz, że zawieszają projekt.
      Jednak dla samego samosprawdzenia - warto :-)

      Usuń
    4. Iza i Krzysztof... nie zawsze trzeba byc czlonkiem miedzynarodowych organizacji branzowych - ja zadnej czlonkiem nie jestem ( ani polskiej, ani brytyjskiej , ani amerykanskiej , ani saudyjskiej ... ) i pracuje w Arabii... Najwazniejsze to trafic na dobra oferte ( na firme ktora WLASNIE TERAZ chce fachowca pozyskac ) i odpowiednia agencje ktora poprowadzi was sprawnie. W moim przypadku to byla jedna rozmowa telefoniczna z Arabią i 2 , moze 3 rozmowy z osobą z agencji - i po 3 miesiacach wylot do Arabii... Nie prosilem tez o nic pana konsula czy ambasadora. Zycze powodzenia w szukaniu pracy w Arabii ! Grzegorz

      Usuń
    5. Grześ - bo bywa i tak, jak w Twoim przypadku - właściwe miejsce i czas.
      Natomiast moja droga była bardziej typowa, bo w podobny do mojego sposób trafiali tu inni.
      Co do członkostwa w międzynarodowych organizacjach branżowych - zdecydowanie pomaga, choć nie jest warunkiem koniecznym i wystarczającym.
      Myślę, że i Ty zostaniesz członkiem SCE, bo ostatnio czyli od jakiś dwóch lat Saudyjczycy ze względu na ilość lewych dyplomów inżynierskich z Indii, Pakistanu itp. wprowadzili takowy wymóg. Forsa, jaką kasują za obowiązkową przynależność też jest nie do pogardzenia, a czasy teraz ciężkie, więc każda gotówka się liczy :-)

      Usuń
  4. Wielbłąd nie ma prądu, bo wywaliło prąd w całej okolicy na skutek bardzo spektakularnej burzy.
    Odpisze, jak tylko uda mu się wrócić do wirtualnego świata

    OdpowiedzUsuń
  5. Makabra
    Trasa Toruńska lepiej wyglądała po ulewie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marecki - fakt, tylko tu pada kilka razy w roku :-)

      Usuń
  6. Punkt dla Saudi tym razem. Ale, że Wielbłąd spiritus movens anomalii pogodowych hehe, to teraz wizyty jakiegoś omańskiego szamana trzeba wyglądać, jak się pogoda szybko nie ustabilizuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emka - dlaczego plus? Ja tam nie lubię marznąć :-)
      Wielbłąd po spirytus to ma movens, że ho ho :-D
      Co do pogody, to kolejny dzień burze :-)

      Usuń
    2. Panie naczelniku jaki spirytus ??

      Usuń
  7. ANomalnie pogodowe...
    I w Miami za goraca, a Zatoka Meksykanska oszalala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ameryka - trochę szybciej przychodzi lato, a tu jest typowa pora deszczowa, tylko nie w tym miejscu na kuli ziemskiej :-)

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...