8/06/2013

Napoje me ulubione czyli... co pić w upały... ?


Z racji braku w Arabii Saudyjskiej napojów, o których mogliście pomyśleć skupię się na tych, które tam są i tych których może tam nie ma, ale być by mogły, gdyż prawa nie naruszają :)
Moim największym odkryciem ostatniego miesiąca jest absolutnie genialny w smaku litewski kwas chlebowy
Rugilez nalewaka, który w Arabii Saudyjskiej niestety nie jest dostępny :(
Jest dokładnie taki, jaki zapamiętałem z czasów pobytu na Ukrainie czy Białorusi w dawnych czasach.

Przepis na domowy kwas chlebowy Gadzina zamieściła tutaj :)
Kolejna jest gruzińska woda mineralna Borjomi,
z niewiadomych mi przyczyn wściekle droga w Polsce. 
Wody mineralne gazowane to jest jeden z moich wiodących napojów, ale w Arabii Saudyjskiej praktycznie wybór jest ograniczony do Sanpellegrino i Perierra, co nawet by mi nie przeszkadzało, gdyby oczywiście nie ich....  cena.
Soki owocowe świeżo wyciskane, w tym mój ulubiony napój cytynowo - miętowy, poranna kawa ze śmietanką lub spienionym mlekiem – to raczej zamyka listę moich ulubionych „trunków bezalkoholowych” .
Napoje gazowane typu Pepsi czy Coca-Cola również pijam, ale że wiek już słuszny i sadełka niemało staram się ograniczać ich konsumpcję :)
A Wy czym się nawadniacie w taką pogodę jak ostatnio jest w Polsce ?




21 komentarzy:

  1. Kwas chlebowy litewski raz probowalam, ale zdecydowanie nie sa to moje smaki...
    U nas kroluje frappe i mojito:) U Ciebie mozna by mojito w wersji virgin, nadal orzezwiajace i pyszne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mojito w wersji light to nić innego jak mój napój limonkowo-cytrynowo-cukrowo-miętowy :) Szkoda tylko tych pozostałych dodatków - :(
      Kwas chlebowy jest dla mnie znakomity, ale faktycznie nie wszyscy go lubią tak jak ja nie lubię np. wina

      Usuń
    2. Nie chcę nikomu go obrzydzać, ale śmierdzi spleśniałym chlebem. Piłam go kiedyś w dzieciństwie będąc na Ukrainie. Na ulicy stała taka... cysterna z kwasem chlebowym i namówiona przez tubylca skusiłam się na niego (napój). Podawali w szklaneczkach, które po użyciu płukali wodą z plastikowego kanistra i podawali następnemu klientowi. Może zatem to nie ten kwas tak "pachniał"?

      Usuń
    3. To raczej kubek typu "grużliczanka" tak "woniał" :)
      Kwas pachnie przyjemnie

      Usuń
  2. Ja najczęściej piję herbatę zieloną z kostką lodu, goździkiem, listkiem mięty, daktylem i imbirem...mniam Poza tym fajny blog. Zaglądam do Was codziennie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla mnie trudny do wyobrażenia smak, ale muszę spróbować:) Czy mógłbym prosić o szczególowy przepis w sensie proporcje i takie tam?

      Usuń
  3. wielki kubek gorącego earl greya z plasterkiem cytryny i cukrem - tylko to jest w stanie ugasic moje pragnienie bez względu na temperaturę :) jak nie mam albo nie chce mi sie parzyć (bo pijam tylko pakowaną luzem) to woda z dużą ilością gazu :) bardzo też lubię lekko słona wodę leczniczą Jan - reszta może nie istniec poza kawą, ale kawa to raczej do degustacji i pita z nabożnym przeciąganiem tego procesu w nieskończoność :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moja Babcia - była się w stanie napić tylko gorącą, gorzką herbatą :) Borjomi też jest lekko słonawa, ale nie jest wodą leczniczą.

      Usuń
  4. Maślanka lub kefir (bez mleka w proszku w składzie, najlepiej DANONE) prosto z lodówki. Wchodzą tylko latem! Można dodać zmiksowane owoce i trochę cukru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pięknie :) Ja z tego robię sobie chłodnik owocowy z biszkoptami, ale traktuję to jako obiad.

      Usuń
    2. Ale naprawdę gasi pragnienie.

      Usuń
    3. Ale jedno nie wykłucza drugiego - obiad, którym można się najeść i przy okazji gasi pragnienie :)

      Usuń
  5. dla mnie najlepszy napoj to zimne piwko,ale tak przez caly dzien to woda gazowana z mieta i cytryna pozdrawiam natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Najlepszy niepasteryzowany Kasztelan lub herbata z mieta i cytryna.

      Usuń
    2. Piwo, albo raczej napój który nosi taką nazwę w Arabii Saudyjskiej woła o pomstę do niebios :(
      Woda gazowana z miętą i cytryną - dopisane do rozpiski :D

      Usuń
  6. Poza wspomnianym zimnym piwem (dostępne niestety tylko wieczorami) to w ciągu dnia lubię klasyczna wodę gazowaną z dodatkiem soku malinowego i cytryny lub limonki. Choć ostatnio można też dostać smaczne syropy Łowicza np. limonka z cytryną albo jabłko z miętą :) Polecam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas pobytu w Polsce odkryłem jeszcze "Chai Cola " i dodatek do wody mineralnej Cola Herbapolu

      Usuń
  7. Wodą. Przede wszystkim wodą, między posiłkami nie piję niczego innego. ;) Inne lubiane smaki to zimne soki 100% (głównie marchewkowy i pomidorowy, sporadycznie pomarańczowy), albo sok z brzozy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mamy bardzo podobne upodobania, chociaż ja uwielbiam sok pomarańczowy :)

      Usuń
  8. Ja dodam, że zaparzona pokrzywa, wystudzona z cytryną/limonką (dosłodzić do smaku) też jest dobra. Może być połączona z miętą. Zachęcam do picia pokrzywy, dobra na stan włosów (krzem) i stawy. Można ją zbierać w marzec - maj(najlepsza), ale zebrana latem i jesienią nie zaszkodzi (wg porad znajomego eko rolnika,) albo skorzystać z gotowego suszu ze sklepu zielarskiego.
    A też znalazłam przepis na "lemoniadę" ogórkową. Nie jest to mój pomysł, dlatego wklejam link http://www.jadlonomia.com/2013/07/lemoniada-ogorkowa.html
    Można to samo zrobić z arbuza lub melona.
    Podsłuchałam na placu zabaw jak jedna babcia drugiej babci polecała na upały napój z malwy sudańskiej (hibiskusa), poszukałam, chodziło jej o karkade. Znalazłam coś takiego "Idealnym pomysłem na upalne dni jest połączenie napoju z listkami świeżej mięty. Amatorzy letnich eksperymentów wzbogacają karkade wodą z kwiatów pomarańczy, wodą różaną, a także kardamonem i gałką muszkatołową."
    Pozdrawiam
    Karola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Karkade dodane do listy przepisów do przetestowania :)

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.