10/20/2013

Internet w compundzie czyli więcej go nie ma jak jest

W tytule trochę przesadziłem, ale...  niewiele.
Z tego co wiem z relacji innych znajomych z GCC nie tylko w Arabii Saudyjskiej jest to problem stały i niezmienny.
Nie wiem, na czym to polega, że państwa stojące naprawdę wysoko pod względem rozwoju technologicznego mają takie problemy z jakością i stałym dostępem do Internetu.
W ostatnim czasie miałem problem polegający na kilku - kilkunastominutowych przerwach.
I tak przez dwa tygodnie.
No szlag mnie trafiał. Okazało się, że Panowie „coś” naprawiali.
Tylko, że tutejszym zwyczajem  - po godzinach pracy sprawa zostawała do dnia następnego.
No bo po co skończyć ? Jutro też jest dzień, nie?
Ale dzisiaj Internet padł na dłużej.
Na moje szczęście, a na nieszczęście Pana od Internetu mam do Niego numer.
To sobie dzwoniłem, pisałem SMS-y i znowu dzwoniłem.
Poza tym – dzwoniłem jeszcze
Ale jak widzicie – metoda była skuteczna :)

20 komentarzy:

  1. "Nie wiem, na czym to polega, że państwa stojące naprawdę wysoko pod względem rozwoju technologicznego mają takie problemy z jakością i stałym dostępem do Internetu."
    Absolutnie sie z tym nie zgadzam.
    Widocznie ten rozwoj jest albo pozorny albo nie taki znow wysoki. Tu gdzie mieszkam (Korea) nie mam takich problemow. Dostep do sieci jest wszedzie i bez zadnych zaklocen.
    Wprawdzie place tylko za najtansza opcje (50 Mb/s) ale jestem zadowolony - patrz ponizszy test.
    http://www.speedtest.net/my-result/3044598926

    Tez rezultat wcale nie jest najlepszy bo przez dlugi czas po zmianie kabla na swiatlowod szbkosci byly powyzej 300 Mb/s. A jesli jestem w terenie to mam do dyspozycji siec przez komorke (Advanced LTE - LTE-A) . Pozdrowienia Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marek - zlituj ty się człowieku :) Nie porównuj Korei z Zatoką. To Europa jest daaaleko za Koreą pod tym względem, co dopiero mówić o GCC.

      Usuń
    2. Chciales panstwa stojace wysoko pod wzgledem technologicznym? No to masz!
      He he he!
      Dla porownania speed-test miedzy Korea i Khobar:

      http://www.speedtest.net/my-result/3047078949

      Usuń
    3. No faktycznie, szału to u mnie nie ma :(

      Usuń
  2. Uffff.... udało Ci się:) dobrze, że metody nie zawiodły i jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajemnica spektakularnego sukcesu tkwi... w narodowości Pana Serwisanta. Bo jest to Filipińczyk. Gdyby był to jakiś Arab, to by wyłączył telefon i skończyłoby się moje rumakowanie :)

      Usuń
  3. Bez internetu jak bez ręki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie w Saudi :)
      Bo z rozrywkami jakoś ci u nas krucho :)

      Usuń
  4. Ja w Polsce miałam problemy.Jak w końcu znalazłam dobrego dostawcę, stały dostęp do sieci bez limitu to...wyprowadziłam się do Włoch a tu?Przykra niespodzianka. Jedyny możliwy sposób w moim domu to internet w sieci telefonicznej przez tzw.gwizdek (w Polsce dają takie w sieciach telefonicznych do bezprzewodowego internetu)Minusem jet właśnie limit - zżera go w zatrważającym tempie przy każdej załadowanej do bloga fotce o ściągnięciu piosenki nie wspominając a o filmie już nawet nie marzę. Cofnęłam się do epoki kamienia łupanego.Zresztą co tu dużo mówić- tu nie tylko ograniczony jest internet ale również ludzie.Bez obrazy dla nikogo ale tak jest.Więc chyba Ty masz lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakujące, bo nie myślałem, że Włochy jako jedno z największych państw UE, wręcz jedni z Ojców - Założycieli pod tym względem leżą i kwiczą. A jaki jest problem z ludźmi ? Poza "maniana" oczywiście, bo to znam w wersji "bukra". Znaczy to samo "jutro" i tak samo działa, bo zawsze jest jakieś "jutro" :D

      Usuń
    2. JA też. Może w większych miastach sprawa jest prostsza ,a le niestety tu w tej mieścinie to jakiś cyrk.No a ludzie to faktycznie inna bajka...

      Usuń
    3. Cóż okazuje się, że Polska nie jest tak bardzo zacofana, jakby się nam wydawało :)

      Usuń
    4. Nie jest, zdecydowanie nie jest i to w większości aspektów w porównaniu z włochami....

      Usuń
    5. Czyli "wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma " :)

      Usuń
  5. "państwa stojące naprawdę wysoko pod względem rozwoju technologicznego" --- no jesli chodzi o rozwoj przemyslu wydobywczego i zwiazanego z ropą to tak, ale to wcale nie implikuje, ze reszta jest na rownie wysokim poziomie.

    Czkawka w transmisji na to na ogol kwestia zle skonfigurowanego routera/bramki. Czasem moze to byc tez DNS - co nie omija nawet krajow takich jak USA.
    Po prostu, przy teg typu pracach sa zatrudniani tzw. "technicy" ktorym sie placi gowniana stawke, kwalifikacje maja marne, i jesli cos pojdzie niestandardowo a ich "skrypt" tego nie obejmuje, to baranieja.
    A dostac sie potem do third level support jest niemozliwoscia.

    Ja sobie swojego czasu sama naprawialam konfig DNSa, a pozniej to juz nikomu nie dalam sie dotykac do routera, bo mijalo sie to z celem.
    Za drugim razem Internet przestal mi dzialac gdy ktos podpieprzyl kabel (przepiął w skrzyneczce z mojej wtyczki do swojej, wiec...). To bylo w USA, w Dolinie Krzemowej hyhyhy.

    Tu w Aegentynie swego czasu opisywalam perypetie z internetem w nowym mieszkaniu - skonczyly sie dopiero jak wlascicielka zmienila dostawce - teraz nic sie nie psuje, poza tym ze czasem trzeba zabootowac router Wi-Fi, co jest betka, bo stoi juz po naszej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do "techników" masz z całą pewnością rację. Bo jest to zawód mało wdzięczny i praktycznie niewidoczny (dopóki się coś nie sp... spektakularnie) to po co przepłacać ?
      I pewnie dlatego tak działa, jak działa :(
      Ja to jedyne z tym, co mogę zrobić, to zgasić, jak się zapali :D

      Usuń
  6. Moja kablówka za niecałe 20$ (10/0,5 Mbita) chodzi całkiem przyzwoicie. Miewają awarie, ale sporadyczne i przypominać o naprawie nie trzeba. W sumie szczęśliwy ze mnie gość. Mam jeszcze mobile bez limitu ale to tylko do przeglądania stron (pół megabita).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki to pożyje. Ale jest opcja u lokalnego operatora komórek za 300 SAR za pół roku. Muszę sprawdzić, ale kolega z Kapsztadu bardzo chwali, bo mu się nic nie dzieje.

      Usuń
  7. Witam! Od kilku dni czytam Waszego bloga- na prawde super piszecie, dużo informacji i regularnie :)
    Ja swoją przygodę z Arabią zaczynam dokładnie za tydzień- kontrakt w Jeddah.

    Piszę w tym wątku bo bardzo mnie ciekawi jak w Waszej ocenie wygląda obecnie sprawa dostępu do internetu?
    W moim coumpoundzie nie będę miał dostępu do jakiejś bezpłatnej Wifi więc jedną z pierwszych czynności na miejscu będzie szukanie najlepszego rozwiązania telefoniczno- internetowego (kontakt z rodziną no i czytanie Waszego bloga ;) ).

    Bardzo będę wdzięczny za podpowiedzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Internetem bywa czasami drobny problem - zdarzają się niestety dość często kłopoty z zasięgiem i niskim poziomem sygnału.
      My korzystaliśmy z oferty STC - tutaj masz link
      Najłatwiej jest komunikować się przez FaceTime (jeśli masz iPhone) lub przez Line- jakość jest zdecydowanie lepsza niż przez Skype.

      A za pozytywną ocenę bloga dziękujemy :D
      W razie pytan pisz do nas przez formularz kontaktowy na blogu

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.