12/21/2013

Saudyzacyjne ciekawostki czyli cwaniaki są wszędzie

Usłyszałem dziś kapitalną historyjkę, którą się z Wami podzielę, albowiem smakowita jest wielce.
Otóż jeden Saudyjczyk, człowiek mądry i patrzący dalej niż do przyszłego wtorku otworzył sobie, jako kolejny biznes przedsiębiorstwo transportowe.
Dalekowzroczność objawiała się jedną decyzją: chciał zatrudnić Saudyjczyków.
Zrobił to z kilku, naprawdę logicznych powodów.
Po pierwsze – saudyzacja będzie postępować, więc teraz jest dobry moment, żeby znaleźć rozsądnych i dobrych pracowników, bo jest jeszcze z kogo wybierać.
Zlecenia miał stałe, pewne i dobrze płatne, także było Go stać na zatrudnienie Saudi nawet na lepszych warunkach, niż minimalne wymogi nakazują.
Po drugie myślał tak: expaci wcześniej czy później będą wyjeżdżać, to lepiej mieć już stałą, pewna ekipę z nutką patriotyzmu.
Jak pomyślał tak zrobił – zrekrutował ekipę dał samochody i zaczęło się kręcić.
Ale któregoś dnia pojechał do jednego ze swoich klientów patrzy – fura jego, wszystko się zgadza oprócz…  kierowcy.
Bo za ”fajerą” jakiś Hindus siedzi.
Co jest grane ?
To się pyta tego Hindusa gdzie jest ten kierowca, który tu powinien być.
W domu, pewnie śpi” – odpowiada Hindus.
Ale jak to śpi ? Przecież powinien pracować
Jak to pracować ? Ja za niego jeżdżę od początku. Facet mi płaci, to jeżdżę” - Hindus na to
Gość się za głowę złapał i zaczął sprawdzać pozostałych.
Z wszystkich których zatrudnił, a była to spora grupa jeździło uczciwie… trzech :D
Reszta wynajmowała ”podwykonawców” i siedziała sobie w domach :D
Najlepsze jajo wyszło, jak podczas sprawdzania, kto jeździ Jego samochodami okazało się, że kilku „podwykonawców” nie ma ważnej Iqamy.
Dobrze, że był człowiek przytomny, wziął jakiegoś znajomego policjanta, porobił zdjęcia, pospisywał opowieści klientów i „podwykonawców
Dlaczego mądrze zrobił ?
To teraz wisienka na torcie: jak wywalił wszystkich nierobów, to nieroby poszły do … sądu skarżąc się na.....  „niesłuszne zwolnienie z pracy
Jakby nie miał tych wszystkich kwitów, to by musiał ich zatrudnić ponownie i pewnie jeszcze zapłacić odszkodowanie.

źródło

18 komentarzy:

  1. Hue hue hue.
    I pewnie bedzie tak nadal, no bo jesli oni dostaja za samo istnienie zasilek od jasnie wielmoznego (z ktorego jak mowiles mozna przezyc) - no to potem ta roznica miedzy "placą" a kosztem podnajęcia Hindusa jest juz czystym bonusem za lenistwo :)
    I absolutnie nie widza nic zlego w tym.

    No.
    Punkt dla mnie w potyczce "nie tak prędko w Arabii cokolwiek się zmieni". Bo prawa se mogą byc zmienione od jutra ale co z tego jak ludzie nie beda ich przestrzeagac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzaku - masz rację. Ale jakby u nas tak było to pewnie Hindus też by miał podwykonawcę, a samochody woziłyby jeszcze dodatkowo towar dla innych klientów :D Bez tych zmian, jakie zachodzą tego się nie zmieni, ale przynajmniej coś się starają zmieniać. Sam znam kilku Saudi, którzy bez problemu znaleźli by pracę w swoim zawodzie poza KSA. Parę lat temu były to białe kruki :D

      Usuń
  2. Jakoś nie widzę przyszłości dla Saudi jak ropa się skończy. A wcześniej czy później Eldorado się skończy. Teraz łupki gazo i roponośne pomału wchodzą na scenę. USA już przegoniły Saudi w wydobyciu ropy. Będzie się działo , oj będzie ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może nastąpić wcześniej, niż Ci się wydaje. Według prognoz w 2030 roku ilość Saudyjczyków dojdzie do 40 mln. i staną się importerem ropy. Jeżeli do tego czasu nie wezmą się ostro za rozwój energetyki solarnej to może być kiepsko.

      Usuń
  3. To jest tak bezczelne, że aż śmieszne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie logika w tym jest :)
      Robota zrobiona ? Zrobiona.
      Klient zadowolony ? Zadowolony. To czego chcą ode mnie, jak żem taki obrotny? Gwarantuję, że w Polsce byłaby tak argumentacja, bo że tacy "byznesmeni" by się pojawili to pewne.

      Usuń
  4. Napisałabym coś więcej, ale nie mogę, bo jestem w ciężkim szoku. o.O Może później mi przejdzie.
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekam i cieszę się że tekst zrobił porażające wrażenie :)

      Usuń
  5. Zdarza sie i tak w Europie zachodniej, szczegolnie wsrod imigrantow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewno, tylko tutaj doszedł element, za który właściciel mógł zdrowo beknąć. Bo "podwykonawcy" byli nielegalnie i za to mogły by go spotkać niemiłe konsekwencje.
      Po drugie - to diabli wiedzą co ci goście mogli jeszcze jego autami wozić.

      Usuń
  6. Nie wiem co mam napisać
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, w końcu powalający tekst popełniłem :D

      Usuń
    2. Teraz na spokojnie napiszę Jaki kraj tacy Surogaci
      A na poważnie to Saudyjczykom się w d..ach poprzewracało
      Marek.

      Usuń
    3. Marek- trochę tak :) Ale cwaniaków tego typu nie brakuje nigdzie - w żadnym kraju i w żadnym systemie

      Usuń
  7. Szczęka mi opadła. Prawo szariatu zezwala na robienie w trąbę pracodawcy ;-)? Słuchaj a z czego właściwie żyją Saudi, którzy nie robią nic tzn nawet nie robią w balnba chlebdawcy, tylko siedzą w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam prawa koranicznego, ale jak się spotkam z kolegą to się zapytam o konsekwencje dla tych przedsiębiorczych kolesi. Z czego żyją ? Tutaj zawsze się Tobą zaopiekuje rodzina, a system zasiłków i stypendiów też działa. Ale szczegółów nie znam.

      Usuń
  8. Kolega, Polak pracujący w Jubail, opowiadał, że po kilku miesiącach przestał się dziwić dlaczego wielkie światowe firmy stosują znacznie wyższe ceny na rynek KSA.

    Saudyzacja oznacza, że lokalnym firmom nie opłaca się zatrudniać obcych, więc zatrudniają swoich. W efekcie nic nie jest zrobione tak, jak należy. Jak już spaprzą wszystko, co serwis dostawcy ustawił, zatrudniają za ciężkie pieniądze Westernów. Poustawiają i tak działa do kolejnej awarii.

    U nas w firmie za zatrudnianie "podwykonawców" grożą wysokie kary, z wylotką włącznie. Ponoć po takim wyczynie krewni mają problemy z zatrudnieniem. Są to przypadki marginalne - kuzyni takiego delikwenta wywieźliby na środek pustyni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jola - problem "gulfizacji" wszędzie wygląda tak samo :) Takie same historie opowiadają ludzie z Kataru czy Omanu :D Dopóki nie zacznie się realne egzekwowanie dobrej pracy od "tubylców" a będa mieli płacone tylko za to, że łaskawie się pojawili w pracy to tak to będzie wyglądać. Ale to jest początek drogi - na razie wszyscy są szczęśliwi jak zaczynają przychodzić do pracy nie później niż pól godziny po jej oficjalnym rozpoczęciu. Pewnie się to zmieni, bo już widac poprawę. Ale specjalistów i ekspertów w inżynierii czy medycynie to się jeszcze długo nie dorobią. Bo ci najlepsi wolą zyć w USA czy Europie.

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.