niedziela, 25 sierpnia 2013

Basen czyli kąpiel w zupie

Temperatura na zewnątrz i piękne słoneczko wręcz prosi się o pójście na basen.
Po sklepowych peregrynacjach spakowałem sprzęt do moczenia się w wodzie i pomknąłem na compoundowy basenik.
A tam pustki – ani żywego ducha..
Przesunąłem sobie leżaczek w cień, okularki do pływania wcisnąłem na mój dostojny wielbłądzi ryjek i hyc do wody :)
Jak szybko wskoczyłem, tak szybko wyskoczyłem na powierzchnię.
No rzesz kurde balans - woda jak w wannie – spokojnie ponad 37 stopni.
Pomoczyłem się trochę, ale frajda żadna.
Jak woda ma temperaturę powietrza, to ani się nie ochłodzisz, ani pływanie nie cieszy, bo czuję jakbym się pocił – kompletny bezsens.
Poczekam do wieczora, to może chociaż powietrze będzie chłodniejsze od wody i zrobię sobie „kąpiel w gorących źródłach leczniczych” – taka  hydrochloroterapia 





12 komentarzy:

  1. a u mnie temperatura wody jest regulowana, zaleznie od pory roku :)) wiec zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też - teraz woda jest gorąca a zimą będzie zimna :P

      Usuń
  2. Niee no w rosole to żadna frajda się moczyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to nie sa przecież gorące źródła

      Usuń
  3. I tajemnica pustki na basenie rozwiązana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, bo nawet wspólne siedzenie w rosole nie jest zbyt fajne :)

      Usuń
  4. Moczenie się w rosole, a moczenie się w rosole, który wygląda tak jak ten na zdjęciu... to jednak pewna różnica :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego, co w garnku - niewielka. Poza tym to jest w tym niewiele prawdy, za to duuużo PhotoShopa :D

      Usuń
  5. no to faktycznie jak ciepłe źródła albo wanna... ;) szkoda..., bo basen w upał to fajna rzecz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale jak woda niewiele chłodniejsza od powietrza przy temperaturze ponad 40 stopni to kompletny bezsens.
      Oczywiście, jezeli to nie są wody lecznicze

      Usuń
  6. Najwyrazniej basen compundowy nie mial oziebianej wody... na taki w Dubaju trafilam. Szok po prostu ale latwo zrozumialy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie dobrze rozumiesz :) Jadąc z pracy już marzyłem, że wezmę szybki prysznic i do chłodnego baseniku. A tu dułpa :(

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...