6/08/2014

Jak zostalem ARBITREM ELEGANTIARUM :-)

W jednym z tutejszych malli jest całkiem interesujący sklep z ciuchami.
Za bardzo rozsądne pieniądze można kupic garnitury dobrych projektantów np. Bossa czy Cerruti .
Poza tym jakieś jeansy Diesla,  Armaniego itp.
Problem jest tylko w rozmiarach, bo atrakcyjna cena wynika z tego, że są to po prostu końcówki serii.
Udało mi się raz kupić garnitur, ale po tym jakże szczęśliwym wydarzeniu już nic więcej w swoim rozmiarze nie znalazłem.
Jednak tak co dwa - trzy tygodnie wpadamy kontrolnie poszukać czegoś ciekawego.
Ola poszukuje jakiejś odzieży, w którą moja dobrze odżywiona postać da się wcisnąć, a obok mnie przyzywa męki Tantala przy wyborze garnituru jakiś Hindus.
Co chłop coś na siebie założy, do bardziej żałośliwie wygląda i patrzy z wyrzutem na swoją żonę.
Ale żona nieubłagana, bo garnitur jest niezbędny do odziania biedaka z okazji otrzymania dyplomu przez ich syna.
W końcu Pani Hidusowa zaczepiła Olę, czy Jej Szacowny Małżonek czyli po prostu ja nie byłby w stanie jakoś pomoc jej mężowi uporać się z tym wyzwaniem, bo jej połowica garniturów nie znosi jak morowej zarazy.
Co miałem zrobić ? Zacząłem coś dobierać.
Problem był taki, że chłopina niewysoki, a odżywiony jeszcze lepiej ode mnie.
Spodnie skrócić na miejscu to nie problem, ale dobrać marynarkę to było wyzwanie.
Jakoś się udało, i zaczął wyglądać po ludzku.
Tylko jak zobaczyłem, jaką wybrał do tej marynarki koszulę, to zawyłem z rozpaczy.
Pani Hindusowa zbeształa małżonka i prosi o dobór koszuli i krawatu.
Już po jakichś 40 minutach gość zaczął przypominać człowieka w garniturze, a nie nieszczęśliwego stracha na wróble.
Z radości zrobili sobie z nami zdjęcia :) Pan Hindus z Australii po raz pierwszy w życiu był zadowolony ze swojego wyglądu w niedorzecznym odzieniu rodem z Europy :-)

sklep Hugo Bossa w Bombaju

16 komentarzy:

  1. Co tu kryc, my Europejczycy mamy po prostu gust i smak. Gratulacje!

    U mnie, mimo, ze na 42 w Bryant Park w NYC cos rusz jakis tydzien mody ..to Amerykanie chodza strasznie, koszmarnie ubrani! Kompletnie bez pojecia.
    Modne, to naciaga na doope, nie patrzac, ze ma 120 kg zywej wagi i mini z tunika nijak sie maja do babiszona...
    Mozna pisac elaborat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to chyba u nas wynika z tego, że za poprzedniego systemu trzeba się było nakombinować, żeby nie wyglądać jak wszyscy.
      Potem oszaleliśmy na punkcie produktów markowych - sam jestem niewolnikiem metek :-)
      Dla Amerykanów ważniejsze jest to, że ubiera się tak, jak chce i ma w d... co inni o tym sadzą.

      Usuń
    2. Byc moze, ze system nas "zaprawil" w bojach. Osobiscie wierze, ze godziny zajec plastycznych pomogly.
      Metki...w tym zalewie chinszczyzny osobiscie wuerzem ze szyte dla marki rzeczy sa jakosciowo po prostulepsze. Tego sie trzymam. I przekonuje sie do minimalistycznego podejscia, wiec mniej dobrego jest lepsze niz szafy dziadostwa:)

      Z Amerykaninami...tez, ze maja to gdzies, ale sami obmawiaja :)
      To bierze sie z wiary w siebie: Jestem the best! I z pozycji comfortable. I zasuwa sie w pizamie na zakupy:)

      Usuń
    3. Tylko u nas za metki płacisz majatek. Co do jakości - zgoda, dlatego się godzę na takie uzależnienie. W USA czy nawet tutaj za "metkowe"produkty często placę taniej niż w Polsce przy sporej różnicy w dochodach.

      Na temat Amerykanów się nie wypowiadam, bo mnie od razu amerykanofobem nazwą :-D

      Usuń
  2. Muszę sobie kupić spodnie bo mi w kroku pękają
    W CH Janki musze poszukać
    Marek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To rozumiem, że potrzebujesz mojego moralnego wsparcia :D

      Usuń
  3. Elegancki mezczyzna garnitur szyje na miare, dopiero w takim wyglada sie naprawde dobrze.
    A Polscy krawcy sa calkiem niezli, wiec warto zainwestowac w jeden ciemny dzienny, jeden letni i jeden wieczorowy, tyle ze potem trzeba wagi pilnowac, zeby sie nie zdezaktualizowaly za szybko ;)
    Kizia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kizia - "Nie boj nic, Mania" jakby powiedział Pawlak :-) Jest Ci u mnie na te okoliczność dwa garnitury na miarę szyte :-) A o wadze to proszę ciszej - nie mówi się o sznurze w domu powieszonego :-(

      Usuń
  4. hmm Wielbłąd się zna... bo Wielbłąd ma stajla ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mial dobrych nauczycieli.
      Jak się ma Dziadka, przedwojennego oficera, to się nauczysz. Do tej pory nie noszę brązów, bo wg mojego Dziadka "brąz mężczyźnie to na polowaniu przystoi " :-D

      Usuń
  5. Brąz był kolorem służby, często z ubrań spranych po panu. Angielska tradycja. Gentlemen doesn`t wear brown. Do dzisiaj nie widać brązu w biznesie. Opinia Pana Dziadka, ma też oparcie w literaturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I popatrz Pan, jak to się tradycja uparcie trzyma :D
      Dziadek mnie tego nauczył dobre 30 lat temu.
      Dzięki za wyjaśnienie z czego sto wynika, bo w te szczegóły już mnie nie wprowadził - "Nie używa się. Koniec, kropka. Wykonać

      Usuń
  6. Garnitur to symbol opresji i wyzysku klasy robotniczej przez zachodnia klase posiadaczy ziemsko-kapitalowych

    E (K....r)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze mnie jest gnębiciel i kapitalista :-)
      Albo i niemiecki rewizjonista na pasku CIA.
      Cholera nie wiedziałem, że aż tak awansowałem w hierarchii społecznej, tylko dlatego, ze w garniturze chadzam :-D

      Usuń
  7. brazowy garnitur jest nieelegancki? zalezy jaki brazowy, fajny czekoladowy garnitur jest ciekawszy moim zdaniem niz nudny czarny, poza tym w czasach dziadzia nie bylo tyle kreatywnych projektantow i dobrej jakosci i roznorodnosci w kolorach tkanin, ale nawet najlepszy garnitur na facecie, ktory nie potrafi go nosic wyglada zalosnie
    pozdrawiam ;) Lola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lola -zgoda, że nie było tylu "kreatywnych" ale większości "wiekopomnych dziel" tych kreatywnych za żadne skarby bym na siebie nie założył.. Wole klasykę.
      Co do czarnych garniturów - nie nosze :-)
      Wole szarości - a tego jest na tony, jeżeli chodzi o odcienie.
      I masz racje - żeby dobrze wyglądać w garniturze, trzeba go polubić, bo bez tego to i Brooks Brothers nie dadzą rady :-D

      Usuń

Szanowny Anonimowy Użytkowniku
Podpisz się proszę, imieniem lub nickiem
Miło jest wiedzieć z kim się rozmawia :)
pozdrawiamy
Paweł i Ola

PS. Z powodu tak prozaicznego, jak praca zawodowa, na Wasze komentarze odpowiadam w dni powszednie po godzinie 17:00 polskiego czasu
Za wspomniane niedogodności serdecznie przepraszam.